Ostatnio na forum



świat dysku

Pogodynka


Mieszkaniec Świata Dysku

2011-05-16 22:54:49

Forum
Aktualne wydanie tygodnika Forum (nr 20, 16-22.05.2011), na stronach 44-47 pomieściło przedruk artykułu Aidy Edemariam pochodzącego z Guardian News, pt. Mieszkaniec Świata Dysku.

Oto jego fragment.

Chory na alzheimera Terry Pratchett wyjaśnia, dlaczego człowiek sam powinien decydować, kiedy się pożegnać.

Kiedy nie tak dawno temu lekarze dali rok życia jego ojcu, przyjął to spokojnie. – Mieliśmy dużo czasu na wszystkie te rozmowy, które trzeba odbyć przed śmiercią rodzica. Tata dużo opowiadał mi o swoim pobycie w Indiach w czasie wojny.

Terry Pratchett na organizowanym raz do roku wykładzie im. Richarda Dimbleby’ego swoją mowę zatytułował „Podając rękę śmierci”. Opowiadał o jednej z tych rozmów. – W pewnym momencie mój ojciec powiedział: „Czuję na twarzy indyjskie słońce”. Jego oblicze pojaśniało, rozpromienił się. Gdyby na tym świecie istniała jakakolwiek sprawiedliwość, choćby krztyna wrażliwości narracyjnej, umarłby właśnie w tamtym momencie. Mrużąc oczy przed blaskiem słońca Karaczi.

Skoro świat prawdziwy nie okazał się tak wrażliwy, Pratchett przynajmniej uwiecznił podobną scenę w swojej najnowszej powieści „W północ się odzieję” (w polskich księgarniach od 17 maja – przyp. FORUM). Gburowaty, choć w gruncie rzeczy miły staruszek nim wyzionie ducha, ma podobną wizję (blaskiem promieniuje skaczący zając). Nawet na fantastycznej, płaskiej planecie żeglującej przez wszechświat na grzbietach czterech słoni taka scena jest jednak trochę łzawa. Dlatego Śmierć kwituje ją ponuro: „Całkiem ładnie wyszło, prawda?”.

Zobacz powiązane książki: W północ się odzieję

Autor: Grace