Zobacz więcej z kategorii: świad dysku

Trochę sera o mrocznym piskaczu

2011-06-06 10:10:22

Mroczny Piskacz
Od samego początku, odkąd pierwotny człowiek zaczął myśleć, ludzkości towarzyszą pytania, niby wierny pies. Co jest sensem życia? Jak został stworzony świat i kto go stworzył? Co jest dobre a co złe? I co czeka nas po śmierci? Skupmy się na tym ostatnim. Chrześcijanie wierzą w zmartwychwstanie. Uważają, że dobry człowiek, który zachowuje przykazania Boga, pójdzie do nieba. Zły natomiast zostanie zesłany do piekła na wieczne potępienie. W hinduizmie w procesie reinkarnacji ludzka dusza wciela się w inną istotę, nie koniecznie ludzką. Według wierzeń muzułmanów po śmierci dusza spotyka dwóch aniołów śmierci – Munkara i Nakira, którzy zadają jej pytania na temat jej życia. Dusze bogobojnych są pozostawiane w spokoju, by oczekiwały Dnia Sądu. Grzeszne dusze poddawane są torturze grobu, będącej wstępem do męki piekielnej.

Samo wyobrażenie śmierci jest różne. Czy to aniołowie przeprowadzający na tamten świat, czy Walkirie - w mitologii greckiej pomniejsze boginie, które na skrzydlatych koniach sprowadzały dusze dzielnych wojowników. Często śmierć jest personifikowana. Wszyscy fani Sir Pratchetta doskonale znają kościotrupa z kosą w ręku, będącego Śmiercią. Mroczny Kosiarz, na spotkanie z którym umówiony jest każdy.

Szczury, choć niektórym ludziom może wydawać się to dziwne, także wierzą. Nie wiemy w co konkretnie pokładają wiarę gryzonie z Świata Kuli, ale zanana jest nam wiara tych z Świata Dysku. Bramy do tej tajemnicy otwiera nam Sir Terry Pratchett między innymi w powieści „Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie”. Szczury, które potrafią myśleć – tak zwani Odmieńcy - wierzą w Wielkiego Szczura, który żyje pod Ziemią i wszystko stworzył. Mówią, że jeżeli ktoś był dobrym gryzoniem, Kościany Szczur zaprowadzi go do tunelu pełnego pysznego jedzenia.

Wiadomym jest, że na Świecie Dysku wierząc w coś daje się temu życie. Wiara w bogów, Wróżki Zębuszki, Wojnę czy Zarazę sprawia, że oni istnieją. Śmierć była na początku tylko procesem, ale ludzie nadali jej w swych umysłach postać ludzkiego szkieletu, ubrali ją w czarną szatę i dali jej kosę, tworząc z niej Antropomorficzną Personifikację. Sytuacja, kiedy wiara taka zostaje przerwana, opisana jest w książce „Wiedźmikołaj”. Gdy dzieci przestają wierzyć w Wiedźmikołaja, ten przestaje istnieć. Nic więc dziwnego, że po płaskim Świecie Dysku chadza sobie Szczurza Śmierć w czarnej szacie i z miniaturową kosą w łapce. Przychodzi po duszyczki szczurów, ale też wbrew nazwie obsługuje świnki morskie, myszy, chomiki, łasice i inne gryzonie. Porusza widmowymi wąsikami i patrzy swymi oczodołami, w których płonie niebieski blask. Kiedy szczur wpadnie w pułapkę, zje zatruty ser, zostanie przejechany przez wózek pełen brzoskwiń albo stanie się śniadaniem pewnego kota, wtedy usłyszy „PIP” i będzie miał zaszczyt spotkania z Kościanym Szczurem, choć możliwe, że przyjmie ten zaszczyt z mniejszym lub większym zadowoleniem.

Mroczny Piskacz pierwszy raz pojawia się w „Kosiarzu”. W wyniku chwilowego braku Śmierci*, zaczęły pojawiać się pomniejsze śmierci. Śmierć, kiedy powrócił, przywołał wszystkie, by snów stać się jedynym Śmiercią, mieszczącym w sobie wszystkie śmierci świata. Jednak Kościany Szczur uchronił się od unicestwienia, dzięki znajdującej się pod ręką, w tym wypadku łapką, rozpaczliwie ściskanej belce, będąc w kryjówce pod stodołą. Śmierci Pcheł, choć możemy tylko domyślać się w jaki sposób, też udało się przetrwać. Śmierć zdawał sobie sprawę z pewnego braku w jego osobie. Gdy spotkał obu śmierci postanowił pozwolić im istnieć oddzielnie. Nawet Śmierć może mieć dość samotności. Wtedy też pojawiła się koncepcja, aby Mroczny Piskacz dosiadł psa, najlepiej teriera. Nie wiemy jednak, co ostatecznie spowodowało zaniechanie tego pomysłu. Kto wie, czy nie ustąpiono psa Śmierci Pcheł?

Śmierć nie był do końca pewny, dlaczego jednak dał możliwość Szczurzej Śmierci na samodzielną egzystencję. Ale chyba każdy potrzebuje jakiejś niewielkiej cząstki siebie, która może sobie pozwolić na – metaforycznie – bieganie nago po deszczu, myślenie myśli nie do pomyślenia, chowanie się po kątach i szpiegowanie świata, czyli robienie tego wszystkiego, co zakazane, ale zabawne.

Mówiąc o Mroczny Piskaczu warto wspomnieć też o kruku Miodrzekle, który wśród szeleszczących kartek Pratchettowych dzieł często występuje wspólnie ze Szczurzą Śmiercią. Pierwszy raz pojawił się w powieści „Muzyka duszy” w roli tłumacza, gdyż wnuczka Śmierci – Susan, jakoś nie bardzo radziła sobie ze szczurzym. Kościany Szczur postanowił więc wykorzystać jednego z nielicznych ptaków, które umieją mówić. Miodrzekł jest naturalnie okultystyczny i pracuje u maga. Właśnie spał sobie na ludzkiej czaszce, co do której nie wiedział do kogo należała, ale wcale mu to nie przeszkadzało, gdy nagle Szczurza Śmierć pociągnął go za nogę i przyprowadził do Susan. Przez tą niezbyt udaną akcję, mającą na celu wytłumaczenie młodej dziewczynie, że jej dziadek jest Śmiercią, kruk niejako zaprzyjaźnił się z Kościanym Szczurem.

Kiedy wasz mały gryzoń odejdzie z tego świata, nie martwcie się – nadszedł po porostu jego termin spotkania z Mrocznym Piskaczem. Kto wie, może uda się on potem do wielkiego tunelu pełnego wybornego jedzenia…

*więcej na ten temat opisane jest w „Kosiarzu”, którego to lekturę serdecznie polecam

Zobacz powiązane książki: Kosiarz

Autor: Nobby Nobs