świat dysku

Pogodynka


Ostatnio na forum

Zobacz więcej z kategorii: wywiady

Pratchettowy epizodzik wyszperany przez Ogg nanny: Glendale

2011-06-21 11:14:36

biblioteka
Kochani czytelnicy, zamieszczam opis spotkania, które odbyło się w pewnym miasteczku w Arizonie dwa lata temu. Opis został umieszczony przez Lesę H. na stronie biblioteki (zdjęcie obok), przetłumaczony i przetrawiony przeze mnie. Ponieważ zapis pytań i odpowiedzi, który podała na stronie p. Lesa był okropnie chaotyczny, podjęłam próbę poukładania tego w jakiejś sensownej kolejności. Niektóre zdania oraz kilka zagadnień poruszanych na spotkaniu pomijam, ponieważ nie umiałam znaleźć dla nich miejsca - były tak oderwane od głównego nurtu i istniały jakby same sobie. Jeśli nadal nie znajdziecie tekstu uporządkowanym - przepraszam. Opis tego spotkania i to co mówi o sobie Terry, zawiera tyle nowych, nie opisanych nigdzie inforacji,że nie umiałam przejść obok tego obojętnie. Mam
nadzieję, że was także to zainteresuje. Idąc za radą Grace, podzieliłam tekst na odcinki pod wspólnymi tytułami, krótszy tekst łatwiej czytać i przyswoić. Miłej lektury.

ŚRODA W BIBLIOTECE VELMY TEAGUE CZYLI JAK TERRY ROZŚMIESZAŁ MIASTECZKO GLENDALE W ARIZONIE...



W 2009 roku we wrześniu, Sir Terry Pratchett, przebywający na dyskowym konwencie w Stanach, został zaproszony przez panią menadżer biblioteki w Glendale w Arizonie - Lese Holstine. Terry zaproszenie oczywiście przyjął.

Terry i Lesa
Lesa (na zdjęciu obok w towarzystwie Terry’ego): "Co to był za zaszczyt gościć Sir Terry'ego Pratchett'a w Bibliotece Velmy Teague! Ponieważ oczekiwaliśmy wielkiego tłumu, więc całe wydarzenie odbyło się w miejskiej sali posiedzeń rady w Glendale. Przybyli ludzie z Północnoamerykańskiego Konwentu Świata Dysku, ale także ludzie ze Szwajcarji, Meksyku. Pewien fan przyleciał aż z San Francisco jedynie w związku z tym spotkaniem a jedna z kobiet przyjechała samochodem aż z Yumy.
Program spotkania był zdecydowanie zabawny, wypełniony śmiechem, którego inicjatorem był często Terry Pratchett. Gdy zapowiedziałam Go jako Sir Terry'ego Pratchetta, powiedział, że zawsze zastanawia go czemu go nazywamy "sir", przecież Ameryka walczyła aby nie musieć już nigdy nazywać nikogo "sir".

Plan był taki, że po moim wprowadzeniu Terry miał siedząc na podium mówić coś od siebie do nas. Jednak zamiast tego, Terry zszedł z podium, usiadł przed nim i powiedział: „Znacie mnie, wiecie co robię, jeśli chcecie wiedzieć więcej, pytajcie...”
Fanów nie trzeba było dwa razy prosić. Przepytywanie się rozpoczęło....

ciąg dalszy nastąpi...
źródło

Zobacz powiązane książki: Czarodzicielstwo

Autor: Nanny_Ogg