świat dysku

Pogodynka




Zobacz więcej z kategorii: świad dysku

Sztuczka Jedi w świecie fantasy – o Pożyczaniu słów parę.

2011-08-01 13:49:55

Babcia Weatherwax
Są jednymi z najbardziej tajemniczych i niezwykłych postaci na świecie dysku. To niezwykłe damy, obdarzone wyjątkowymi zdolnościami. Po pierwsze tak niepopularną i budzącą wszechstronne zdumienie zdolnością empatii, współczuciem i poczuciem odpowiedzialności za ludzi którymi się opiekują, choćby to była banda wioskowych głupków. Choć większość czarownic w życiu nie dałaby po sobie poznać, że troszczy się o kogoś więcej niż nią samą, to jednak jest to nieodłączny i podstawowy element czarownictwa. No ale to jednak nie wystarczy. Oprócz dobrego serca i czystej duszy, skrytych szczętnie za brodawkami i kociołkami zakupionymi w Buffo czarownica potrzebuje zdolności magicznych. Zdolności takie są w większości wrodzone i tylko nieliczne dziewczynki wykazują predyspozycje do tej profesji. Wszak bycie czarownicą to nie bułka z masłem.

Poznaliśmy już tajniki głowologii. Sztuka z ogranicza psychologi, medycyny, szarlataństwa i podprogowych przekazów podobnych do reklamy Tesco.
Czarownice jednak potrafią zaskakiwać i zadziwiać nie tylko w tej kwestii. Kolejną z ich niezwykłych umiejętności jest Pożyczanie. I tu dla niewtajemniczonych od razu zaznaczam, że nie ma tu nic o lokatach długoterminowych i spadającym kursie franka szwajcarskiego, więc proszę się nie nastawiać pro ekonomicznie. Jeśli takie teksty was interesują to szukajcie wskazówek na blogu Roberta Gwiazdowskiego, a nie na stronie poświęconej literaturze fantasy (choć prawdopodobieństwo szybkiego zarobku bez włożonego wkładu ciężkiej pracy jest podobne do szeptania magicznego zaklęcia przez Rincewinda – z pustego i Salomon...). Czymże jest więc Pożyczanie zapytacie? Śpieszę z odpowiedzią jak dzielny sanitariusz w karetce pogotowia.

Pożyczanie to jedna z najbardziej skutecznych, choć może nie najbardziej widowiskowych umiejętności czarownic. W skrócie polega ono na przejęciu władzy nad umysłem (a dla co bardziej zaawansowanych wiedźm) i ciałem zwykle niczego nie świadomego obiektu. Pierwszy raz o pożyczaniu słyszmy w Równoumagicznieniu.
- Ale co to jest Pożyczanie?
- Połóż się i weź mnie za rękę. Widzisz tego orła nad nami?
Esk popatrzyła na ciemne, bezchmurne niebo.
I zobaczyła... dwie małe figurki leżące w dole na trawie... Skręciła pod wiatr... Czuła zawirowania i podmuchy powietrza w piórach. (...)
- Następne, o czym należy pamiętać - rozległ się bardzo blisko głos Babci - to żeby nie niepokoić właściciela. Jeśli pozwolisz mu zauważyć, że tu jesteś, będzie walczył albo wpadnie w panikę. Tak czy siak, nie masz najmniejszych szans. On ma za sobą całe życie bycia orłem, a ty nie.(…)
- Jak mogę nim sterować?
- Nie próbuj. Jeszcze nie. Zresztą, niełatwo się nauczyć sterowania prawdziwie dzikim stworzeniem. Musisz... musisz tak jakby sugerować mu różne rzeczy, żeby miało ochotę je wykonać. Z oswojonym zwierzęciem, naturalnie, jest całkiem inaczej. Ale nie możesz zmusić zwierzęcia do zrobienia czegoś wbrew jego naturze.


Dostanie się do umysłu zwierzęcia i przejmowanie nad nim kontroli nie jest jednak oryginalnym pomysłem Pratchetta. Od wieków w kulturze istniała pewna grupa osób potrafiących wykonać podobną sztukę. Osób stojących na granicy pomiędzy światem duchowym a realnym. Potrafiących nawiązywać kontakt z zaświatami. Leczących choroby. Jednym słowem szamanów.

Szamani wśród pierwotnych plemion (a nawet wśród tych częściowo ucywilizowanych) to odpowiedniki Pratchettowych Czarownic. Na Syberii, w Azji, Australii i w innych częściach świata wciąż są niezwykle ważnymi członkami miejscowych społeczności.
U podstaw szamanizmu leży wiara w dwa światy. Pierwszy to ten codzienny, materialny, drugi natomiast jest światem duchowym. Obydwa światy współgrają ze sobą i żaden nie może istnieć bez drugiego. Szaman natomiast to człowiek, który może połączyć się z niematerialnym aspektem naszego istnienia. Jest w stanie przenieść się z jednego świata do drugiego. Wierzy także w niezwykłe właściwości zwierząt, roślin, a nawet kamieni. Potrafi z nimi rozmawiać a nawet przejmować nad nim władzę. Są niezwykle ważnymi osobami w niewielkich społecznościach.
Łączą w sobie funkcje, które u nas pełnią psycholodzy, lekarze, kapłani, a nawet politycy. Szamani leczą, wspierają, uczą, jak żyć. Wielu fascynuje, iż szamani na całym świecie są podobni, mimo ogromnych odległości i różnic kulturowych. Różnią się naturalnie szczegółami, jednak można śmiało mówić o wspólnym dla wszystkich systemie wierzeń i przekonań.

Najbardziej zagadkowym i pobudzającym wyobraźnię aspektem szamanizmu jest trans, w czasie którego szamani łączą się ze światem duchowym. Metody, których używają różnią szamanów na całym świecie. Jedni osiągają ten niezwykły stan przy pomocy medytacji, śpiewu, tańca czy też dźwięków bębna, innym potrzebne są do tego grzyby halucynogenne lub alkohol.
Poprzez pożyczanie, a w przypadku szamanów właściwie pościg za duszą, szamani leczą zarówno ciało jak i umysł człowieka. Dusza zwykle trafia w zaświaty lub opętana przez demona wyniszcza ciało człowieka. W transie szaman przenika do umysłu opętanego demonem człowieka i w jego wnętrzu stacza walkę ze złym duchem szkodzącemu duszy opętanego.
Szamani jako łącznicy z niepojęta dla ludów pierwotnych siła natury byli również zdolni do przenoszenia swojego ja na jej elementy na przykład na zwierzęta. Mistrzowie szamaństwa potrafili sterować dzikimi bestiami, odpędzić taką od zagrożonej wioski.
Szaman po powrocie do swojego ciała był świadom wędrówki, miał dostęp do wspomnień i odczuć obiektu który przejmował. Stąd prawdopodobnie początki wiary w reinkarnację.

Podobnie jest z Wiedźmami Świata Dysku. One również po powrocie z pożyczonego umysłu zachowują odczucia i wrażenia z ciała nosiciela.
Kłopot z Pożyczaniem obcego umysłu polegał na tym, że po powrocie do własnego ciała człowiek czuł się zawsze trochę niezręcznie. W dodatku Babcia była pierwszą osobą w historii, która czytała w myślach budynku. Teraz miała wrażenie, że jest ogromna, szorstka i pełna korytarzy

Przy pożyczaniu wkraczają one w strefę niedostępną dla zwykłego śmiertelnika. Babcia Weatherwax, która specjalizuje się (a właściwie osiągnęła mistrzostwo) w Pożyczaniu przywykała do przebywania w duchowej przestrzeni umysłów. Może wybierać w nich i przejmować każdy jaki jej się tyko spodobał, bądź w danej chwili był jej potrzebny. Babcia potrafiła również (choć na początku była to dla niej bariera nie do pokonania) opanować kilka umysłów naraz. Szczytowym osiągnięciem było przejecie kontroli nad rojem pszczół, potraktowanym jako jeden
wieloelementowy umysł.

Pożyczanie to jednak nie zabawa dla panien z niedzielnej szkółki. Im więcej władzy tym większa pokusa by jej nie wypuszczać z rąk. Dla zbyt zaaferowanej i pragnącej kontroli czarownicy istniało ryzyko, że już nie powróci ze sterowanego umysłu. Tak stało się na przykład z babcia Prostalute, która pewnego dnia wyruszyła na Pożyczanie w ramach rozrywki intelektualnej i nie powróciła już. Przynajmniej nie w swoim ciele. Przejęła umysł sikorki na tyle mocno, by już nie
móc wrócić. Zaopiekowała się nią Niania Ogg która przez kilka lat wykładała jej kawałki tłuszczu i skórki z boczku. Jak zauważyała Babcia Weatherwax:
Pożyczanie to jedno, ale marzenie o całkowitym przejęciu cudzego ciała ma wbudowaną karę za zuchwałość.

Przejmowanie uznawane jest przez czarownice za środek silnie uzależniający. Działający jak narkotyk, który jeśli ma się stosować trzeba kontrolować na każdym etapie. W przeciwnym wypadku łatwo było się zatracić w tej władzy.

nie jestem martfa
Pożyczanie ma też jeszcze jeden minus – ciało które pozostawia czarownica wyruszając na pożyczanie staje się bezbronne. Puls zwalnia a niewykwalifikowana osoba może zakwalifikować taką wiedźmę jako element przyrody nieożywionej, co z
kolei może doprowadzić do nieprzyjemnych dla obu stron konsekwencji. Dlatego Babcia wypracowała sposób polegający na informacyjnej tabliczce z napisem
informującym o stanie w którym się znajduje.

Czy masz kiedyś wrażenie, że to nie ty podejmujesz jakąś decyzję? Że ktoś kieruje twoim losem? Kieruje Cię ku wyborom których od początku żałujesz, mimo wszystko brniesz w nie dalej?
Rozejrzyj się więc dookoła za damą w czerni i szpiczastym kapeluszu zamyśloną w budce telefonicznej z ostrzegawczym napisem na kartce: „Nie jestem martfa tyko czekam na zamiejscową”? Strzeż się wiedźm. Ćwicz umysł i próbuj walczyć. Ale co z tego wyjdzie? O tym tylko ty możesz się przekonać.

Zobacz powiązane książki: Równoumagicznienie

Autor: Marek Sobczak