świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: inne

Guards! Guards! na planszy

2011-10-05 21:53:06

No i stało się: amerykańskie wydawnictwo Z-man games wydało najnowszą grę dyskową Guards! Guards! – na razie jeno po angielsku, ale pozostaje nam mieć nadzieję. Oto garść informacji o grze (póki co jeszcze – nie z autopsji, a tylko zebranych z internetu).

Pudełko gry
Fabularnie gra jest zbitką różnych książek Pratchetta. Gracze w ilości 2 do 6 sztuk, jako nowi rekruci Straży Miejskiej Ankh-Morpork muszą odzyskać skradzione z Niewidocznego Uniwersytetu zaklęcia z Octavo. W tym celu każdy z nich musi infiltrować jedną z gildii. Do wyboru mamy Gildię Złodziei, Gildię Alchemików, Gildię Skrytobójców oraz Gildię Błaznów. W dwunastu lokacjach możemy rekrutować nowych ochotników do naszej misji, których zadaniem będzie odnoszenie zaklęcia na Niewidoczny Uniwersytet. Gracze dysponują również sabotażystami, którzy mogą powstrzymać ochotników zwerbowanych przez przeciwnika i wysłać ich na przebieżkę po dnie rzeki. Gra oferuje nam wiele możliwości rozwoju postaci, którymi gramy – zarówno sabotażystów jak i werbowanych ochotników (w dużej mierze zależą one od infiltrowanej gildii).

zawartość pudełka
Jeśli chodzi o stronę wizualną, to Ankh-Morpork prezentuje się nieco lepiej – przynajmniej plansza. Tu miasto jest ledwie konturem, na którym pozaznaczano pola. Plansza jest tu chyba tylko po to, żeby nie grać „w pamięci” – co poniekąd jest głównym zadaniem wszystkich plansz, ale mimo wszystko można chyba było pokusić się o większy artyzm. Ładnie prezentują się za to karty, chociaż rysunki stylem przywodzą na myśl krzyżówkę Dungeons & Dragons z Breughlem starszym, a twarze na nich bywają powykrzywiane niczym u Bosha.

Cóż... Biorąc pod uwagę, że nikt z nas jeszcze nie miał okazji grać, ani nawet widzieć gry na żywo (opisy wszelakie, przedstawione powyżej, to wrażenia z galeryj zdjęć różnych), pozostaje nam kupić angielską wersję, lub czekać na polską. I, oczywiście, napisać wrażenia z rozgrywki, bo o mechanice nic na chwilę obecną powiedzieć nie mogę. Pomimo obiekcji wizualnych (nie tak zresztą znowu wielkich), gra wydaje się być warta grzechu. Idę obrabować jakiś sklep z planszówkami, bo gra kosztuje prawie 200zł.
Plansza

Zobacz powiązane książki: Straż! Straż!

Autor: Dżon