Nie dotykać!


przycisk końca świata

świat dysku

Pogodynka




Zobacz więcej z kategorii: wywiady

Terry opowiada SFX o swoim życiu.

2011-10-30 12:47:10

Okładka SFX
W grudniowym magazynie SFX mamy możliwość przeczytać obszerny wywiad z Terrym Pratchettem. Jonathan Wright opowiada jak to miał porozmawiać z Mistrzem na temat najnowszej książki, ale plany jednak potoczyły się inaczej, gdyż Terry rozpoczął rozmowę od krótkiej anegdotki, która popchnęła już lawinę opowiadania o życiu i śmierci.

Po śmierci matki, Terry rozpaczliwie poszukiwał jednego drobiazgu, jaki do niej należał. Był to mały drewniany krzyżyk z Chrystusem w trakcie Pasji. Terry wspomina, że gdy miał 6 lat, znalazł w domu ten drobiazg i wrócił do mamy krzycząc, że znalazł akrobatę na patyku. Rozbawiło to ją bardzo. Historia krzyżyka okazała się ciekawa. Ktoś w rodzinie matki Terrego był katolikiem i zdecydowanie sprzeciwiał się ślubowi jej z mężem, ponieważ ten był z kościoła anglikańskiego, więc jego dzieci miały być bękartami.
Pisanie autobiografii bardzo mocno odciska się teraz na wywiadach z Terrym. Powracają wspomnienia i znacznie przebijają się nad tematy dotyczące Alzheimera czy ostatnich książek. Terry sam do końca nie jest przekonany co do religijności swojej matki, ani czy faktycznie w rodzinie był jakiś katolik, ale wie na pewno, że wspomniany krzyżyk znaczył dla niej wiele, a więc i dla niego był cenną pamiątką.
Był to też dobry pretekst by rozmawiać o swoich rodzicach i mieszać ich temat z tematem religii. Ale sam nie pamiętał, by jego matka była kiedyś w kościele. Szanowała Jezusa tak, jak szanuje się równych ludzi a na wielebnych patrzyła tak, jak patrzy się na ludzi patrzących na innych z góry.

Sama religia powraca do niego w raczej ciemnym świetle. Jego walka o godną śmierć spotyka się z argumentami zbliżonymi do kary za grzeszne życie. Przy czym on sam nie rozumie nawet idei grzechu pierworodnego, bo jakże można się rodzić niewinnym i zarazem grzesznym? Niestety w takiej wojnie, walka o godną śmierć sprowadzana jest do kibicowania eutanazji.

Terry wspominał również moment pasowania na rycerza. Jego rodzice pochodzili jeszcze z pokolenia, którego niosło ze sobą jeszcze dziwną tradycję, że najmłodszego syna posyłało się do zakonu, gdyż zwykle brakowało już dla niego majątku do obdzielenia. Kiedy więc wstawał po pasowaniu na rycerza, wraz z nim podnosili się jego tata, dziadek i pradziadek – zwykli ludzie, wykonujący zwykłe zawody.

Przy okazji rozmowy o Choosing to Die, Terry wspomina Andrew Colgana, który okazał się prawdziwym fanem fantasy. Wiele z tego materiału nie zostało wykorzystane w dokumencie, a kamerzysta niejednokrotnie upominał ich o zmienienie tematu rozmowy tak, aby nie dotyczyła fantasy. Terry sam mówi, że fantasy to już pewien sposób myślenia. Tacy ludzie nie są wszystko wiedzącymi kujonami, to raczej wielcy miłośnicy.

Po wielu anegdotach i wspomnieniach Terry pisze, że o Alzheimerze wie jedną dobrą rzecz. Im dłużej się kogoś znało, tym mniejsza szansa zapomnienia go, co bardzo go cieszy z uwagi na pamięć o zmarłych rodzicach. Mówi o nich, że choć nie byli religijni, to jednak uczyli go żyć tak, jak nauczał tego Jezus, co w rzeczywistości oznacza być dla drugiego doskonałym.


Zapraszam do przeczytania całego wywiadu w grudniowym numerze SFX. Można tam znaleźć o wiele więcej informacji, a także jak zwykle pięknie sformułowane wypowiedzi Terrego Pratchetta.

Zobacz powiązane książki: Long Earth

Autor: Grace