świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: świad dysku

A kiedy puszczyka rozlegnie się zew...

2012-01-30 17:42:39

Wampiryzm od zawsze pobudzał ludzką wyobraźnię.

Stąd też wyobrażenie wampira jako postaci demonicznej przeszło w literaturze i w ludzkiej wyobraźni długą drogę – od upiorów-strzygoni, żywych trupów z wierzeń ludowych, przez mieszkańców gotyckich zamków w rodzaju Draculi, aż do rockmana Lestata czy łowcy nieumarłych – Alucarda. W te zmiany wpisują się też wampiry Świata Dysku. Jako że są parodystyczną odpowiedzią na wizerunek wampira w literaturze, mają cechy wielu podstawowych wyobrażeń wampira – zarówno tych klasycznych, jak i tych bardziej nowoczesnych.

Dracula
Zanim przyjrzymy się wampirom Świata Dysku, wypada najpierw przybliżyć ewolucję wampira w wyobraźni ludzkiej. Z uwagi na to, czuję się w obowiązku przeprosić, za sporą część artykułu nie poświęconą przewodniemu tematowi serwisu, czego jednak nie da się uniknąć pisząc na tak złożony temat.

Jako postać demoniczna wampir spopularyzowany został około XVIII wieku, ale jego korzeni możemy doszukiwać się już przynajmniej dwieście lat wcześniej, na południowo-wschodniej słowiańszczyźnie i na terenach Hospodarstwa Mołdawskiego. Kozacy i szlachta polskich kresów opowiadała sobie o upiorach krążących po Dzikich Polach. Wołosi nazywali je brukołakami. Swoją drogą samo słowo „wampir” pochodzi od „upiora” (upiór => wypiór => wąpierz).
Jeśli wierzyć Sienkiewiczowi, który historyczne wierzenia ludowe znał dosyć dobrze, brukołaki na dziewczyńską krew najłakomsze. Możemy zacytować tu jeszcze jeden ustęp, dotyczący tzw. sysunów:
Jechał ja raz z Reimentarówki do Hulajpola, a jechał nocą koło mogił. Wtem baczu, hyc coś z tyłu z mogiły na kulbakę. Obejrzę się: dziecko – sineńkie, bladeńkie!... Widno Tatary z matką w jasyr prowadzili i umarło bez chrztu. Oczki mu goreją jak owieczki i kwili, kwili! Skoczyło mi z kulbaki na kark, aż tu czuję: kąsa za uchem. O Hospody! upiór. Alem to na Wołoszy długo sługiwał, gdzie upiorów więcej niż ludzi i tam są na nie sposoby. Zeskoczyłem z konia i gindżałem w ziemię. „Zgiń! przepadnij!”, a ono jęknęło, chwyciło się za głownię od gindżała i po ostrzu spłynęło pod murawę. Przeciąłem ziemię na krzyż i pojechałem. (Ogniem i mieczem t. II)

W dawnej wersji wierzeń ludowych

upiorem zostawało się po śmierci, jeśli wystąpiły warunki, różniące się w zależności od wersji (człowiek, który ma dwa serca, człowiek urodzony z zębami, człowiek czerwony za życia na twarzy). Kościół, który starał się ograniczyć wszystkie wierzenia demoniczne do samego tylko diabła, stał na stanowisku, że Przez tych to upiorów nie co innego rozumieją tylko czarowni­ków albo czarownice z diabłem narabiające, którego pomocą biorą trupy ludzi umarłych z grobu i nimi jako nadgniłymi, smrodliwymi, zarażają to ludzi, to konie, to bydło, to wieprze, gęsi, kury etc. (Leonard Pełka, Polska Demonologia Ludowa). Z kolei w dziele J. Bohomolca (1772) możemy przeczytać:
Upiory, według mniemania, trupy z trumn powstające, na domy nachodzące, ludzi duszące, krew wysysające, na ołtarze łażące, je krwawiące, świece łamiące.

Pod koniec XVIII wieku w ogóle wybuchła „wampirza gorączka”, a to za sprawą popularnej literatury jarmarcznej, którą można było dostać w każdym praktycznie miasteczku. Pełka przytacza wiele mówiące wspomnienie J. M. Ossolińskiego:
O niczym w całej okolicy Trembowli nie było słychać, tylko o upiorach. Powiadano w jednej wsi, że o dwie mile stamtąd, zakradłszy się w nocy do obory i od żłobów poodwiązywawszy bydło, na psotę krowy i woły w jedno kółko za ogony zadziergały. Upiór (...) wyssał ze wszystkich, pod jednym dachem żywych, krew, nie zostawiwszy tylko jedno pisklę w kolebce na rozmnożek. (...) Spotkał-li podróżny podróżnego, naprzód go się o to pytał, jeżeli gdzie nie widział się z upiorem. Wszyscy co do jednego Bogu dzię­kowali, że ich złe przecie minęło, upewniając, że stronami było tego jak mro­wia. W kilkunastu parafiach plebani ruscy, w kilku łacińscy kazali mogiły rozkopywać nieboszczykom i łby im na gorącym prawie ucinali, serca kołami przebijali. Jucha upiora drożej się szynkowała, niżeli przepalana gorzałka.
Takie wyobrażenie pijącego krew ludzką żywego trupa, pozostało jeszcze gdzieniegdzie, ale tylko jako relikt. W systemie RPG Wampir: Mroczne Wieki reprezentowane jest przez rasę nosferatu. Poza tym możemy je znaleźć w Wywiadzie z wampirem Ani Ryż (kiedy Louis i Klaudia podróżują po Bałkanach), oraz w niemym filmie Nosferatu, Symfonia Grozy (1922). Warto także wspomnieć o częstych odniesieniach do upiorów w poezji Mickiewicza i Goszczyńskiego. W dobie romantyzmu pojawił się także pogląd, jakoby ukąszenie przez upiora zmieniało w upiora ofiarę (patrz Pieśń Zemsty z Dziadów).

wampir

Następne stadium rozwoju wampira

rozwinęło się pod wpływem romantyzmu i tzw. powieści gotyckich. Widzimy tu najbardziej bodaj klasyczny wizerunek wampira, spopularyzowany przez Brama Stockera w powieści Dracula. Nieumarły hrabia, bądź książę, mieszkający w gotyckim zamczysku, najczęściej położonym w Transylwanii (gdzie skądinąd takie wyobrażenia żywe są do tej pory). O tym jak bardzo spopularyzowała się ta wizja świadczy choćby ilość ekranizacji i wariacji na temat książki Stockera – poczynając od wspomnianego Nosferatu, a kończąc na ostatnim Draculi z 2006 roku, czy Van Helsingu z 2004, a także innych filmów z wampirami i starymi zamczyskami w rolach głównych, jak choćby Kiss of the vampire z 1962. Ten wizerunek była w stanie zmienić dopiero wspomniana wyżej Anne Rice, pisząc w 1976 roku Wywiad z wampirem. Nawet i tam jednak powraca romantyczny wizerunek wampira klasycznego – mam tu na myśli wszystkie wampiry zgromadzone w Theatre des Vampires w Paryżu. Jednak główni bohaterowie powieści Anne Rice i jej kontynuacji mają już zupełnie inny wizerunek. Przede wszystkim nie są jednoznacznie źli. Do tej pory wampir był demonem stojącym po określonej stronie. Po raz pierwszy pojawił się dylemat moralny wampira – Louis najpierw nie chce pić ludzkiej krwi. Część bohaterów decyduje się na zabijanie tylko złych ludzi – morderców, złodziei itp. Od tej pory wampir już nigdy nie uwolnił się od możliwości dokonania wyboru między dobrem a złem – z jednoznacznie złego demona stał się charakterem chaotycznym. Inną zmianą, która na zawsze wkroczyła w nasze wyobrażenia o wampirach jest korzystanie ze zdobyczy cywilizacji, angażowanie się w życie społeczeństwa. Lestat jest liderem rockowej kapeli, bohater mangi-anime Hellsing, Alucard używa najnowocześniejszej broni do zabijania innych nieumarłych w służbie Jej Królewskiej Mości i walki z nazistami, a Cassidy z komiksu Kaznodzieja podróżuje po Stanach, krwi potrzebuje tylko do regeneracji po otrzymaniu rany, podrywa panienki, a po heroinie zawsze robi się katolikiem.

Pozostaje jeszcze kwestia sposobów unieszkodliwienia wampira. Przytoczyłem wyżej te opisane przez Sienkiewicza i Ossolińskiego. Poza tym tradycyjnymi sposobami są: światło słoneczne, ogień, dębowy lub osinowy kołek wbity w serce (działa zresztą nie tylko na wampiry). Dla odpędzenia wampirów pomocny jest również czosnek albo krucyfiks. Także i tu mamy do czynienia ze znaczną ewolucją poglądów. W książkach Anne Rice np. krucyfiksy nie mają już wpływu na wampiry, tak samo jak czosnek, za to wampir może umrzeć pijąc martwą krew. W wielu późniejszych wizjach na potężniejsze wampiry nie działa również światło słoneczne (Hellsing), a w filmie Van Helsing i w Kaznodziei wampiry mogą poruszać się w dzień, o ile pozostają w cieniu.

Terry czerpie ze wszystkich tych wizerunków po trochu

, a nawet sam przeprowadza ewolucję wampira w ramach Świata Dysku. Jako rasa wampiry pochodzą prawdopodobnie z Überwaldu, tam przynajmniej jest ich obecna ojczyzna. Wampirem zostaje się w sposób, standardowy – tzn. przez ukąszenie. Nie potrzeba do tego dodatkowych warunków (np. wypicie krwi wampira – Rice, lub dziewictwo – Hellsing). Nowy wampir jest zazwyczaj zależny od swojego „stworzyciela”, w konsekwencji czego tworzyć się mogą patriarchalne klany na wzór rodzin. Nie jest to jednak reguła, ponieważ wampiry same w sobie są egoistyczne i cyniczne. Pochodzą na ogół z warstw arystokratycznych i tradycyjnie mieszkają w ponurych samotnych zamczyskach w Überwaldzie (gdzie samotne zamki stoją na każdej skale). Elementem tradycji jest również wabienie ludzi do zamku na nocleg (traktowane jako swego rodzaju gra), widywane także często w różnej maści horrorach (np. Kiss of the vampire). Wampir nie musi zabić ofiary, nie musi również zmienić jej w wampira. Przez wypicie krwi ofiary wampir zyskuje nad nią władzę. Skądinąd i tak może czytać w ludzkich umysłach, jednak nie może do końca na nie wpływać. Krew nie jest wampirom niezbędna do życia, pozwala jednak zaspokoić przyrodzoną żądzę władzy, poza tym stanowi swego rodzaju uzależnienie. Ma również funkcję mistyczno-magiczną. Wampir, który nie pije krwi ma osłabione niektóre zdolności – np. nie może zmienić się w jednego nietoperza (musi zachować masę).

Terry, jako humorysta nie mógł oczywiście obyć się bez zwrócenia uwagi na samobójcze cechy klasycznych, gotyckich wampirów. Ich zamki pełne są łatwych do zerwania kotar, wpuszczających dzienne światło, elementów łatwo przerabialnych na religijne symbole itp. Inną słabością dyskowych wampirów jest pedantyczność posunięta do granic możliwości. Wystarczy schować im jedną skarpetę, a nie spoczną, póki jej nie znajdą. O tej słabości w odniesieniu do upiorów wspomniał też L. Pełka: ...osoba najbliższa z krewnych nieboszczyka powinna udać się z grabarzem na cmentarz, wyszukać grób, w którym złożono na wieczny spoczynek zwłoki nieboszczyka, obejrzeć dobrze mogiłę, czyli nie znajdzie się na niej jaki otwór lub szparka; jeśli tak, to szparkę tę należy zasypać makiem, a tym sposobem położy się koniec wszelakim strachom. Duch bowiem, aby się wydostać przez otworek, zmuszony będzie pozbierać ziarnka maku; praca tego rodzaju zabawi go do północy, tj. do czasu, w którym kury pieją, a duchy utrącają, według wiary gminu, wolność swoją.
alucard
Skoro jesteśmy przy sposobach unieszkodliwienia wampirów, warto wspomnieć o świetle słonecznym. Wampiry dyskowe są wrażliwe na światło słoneczne, a także na flesze (uzyskiwane przez straszenie salamander). W wypadku wystawienia na takie światło wampir rozsypuje się w proch i aby mógł powstać potrzebuje kropli krwi. Wielu nosi przy sobie zestaw, tj. małą szufelkę, zmiotkę, fiolkę zwierzęcej krwi i kartkę z napisem:
Pomóż. Rozsypałam się i nie mogę powstać. Proszę, zamieć mnie w stosik i rozbij fiolkę. Jestem czarnowstążkowcem i nie zrobię ci krzywdy.
Z góry dziękuję.

Czarnowstążkowcy, to członkowie Überwaldzkiej Ligi Wstrzemięźliwości (o niej będę pisał niżej). Można uchronić się przed światłem słonecznym, nosząc kaptury, parasole i inne rzeczy tego typu.

Inną słabością wampirów jest niezdolność do uczenia się na błędach, a zwłaszcza przekonanie, że nikt nie zorientuje się kim są, jeśli zapiszą swoje imię od tyłu. Być może jest to zapożyczenie z Hellsinga – w wersjach zachodniojęzycznych imię głównego bohatera, Alucard – to anagram imienia Dracula (w wersji jap. Arukard, od Drakura – rodzaj demona spokrewniony z wampirem). Alucard to również tytuł utworu zespołu Gentle Giant. Trudno powiedzieć, z którego źródła czerpał Pratchett, niewątpliwie jednak jest to odniesienie do tego właśnie anagramu.

Odpowiedzią na ewolucję wampira w literaturze

jest na Dysku ewolucja poglądów wampirów na świat. Niektóre, jak bohaterowie Carpe Jugulum podążanie z duchem czasu rozumieją jako odrzucenie starych przesądów i „odczulanie” na symbole religijne i czosnek (jest to możliwe ze względu na sprawczą moc wiary w Świecie Dysku, w celu zdobycia pełnej władzy nad ludnością danego regionu czy królestwa. Inne z kolei starają się normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Tu pojawia się kwestia wspomnianego wyżej dylematu moralnego. W tym celu powstała Überwaldzka Liga Wstrzemięźliwości, której członkowie ślubują, że nie będą pić krwi. Jest to możliwe, jeśli pożądanie swoje przeniosą na coś innego – modelarstwo, kawę, cygara, ikonografię. Występująca w Piątym Elefancie Lady Margolotta, członkini ligi powiedziała: Polityka jest bardziej interesująca niż krev, vasza łaskavość. I o viele zabavniejsza. Problemy zaczynają się w momencie kiedy zaczyna brakować tego, na co przeniósł swoje uzależnienie zreformowany wampir. Maladicta (Potworny Regiment) uzależniła się od kawy. Kiedy jej zabrakło zaczęła mieć halucynacje (w przypadku wampirów generujące bardzo silne pole na dużą odległość – więc udzielające się także innym), syndrom odstawienny. Najpierw zaczęła popadać w rezygnację, a w końcu zdradzać objawy powrotu do podstawowych wampirzych skłonności, jednak bez żadnych hamulców, jak narkoman, który nie może dostać prochów.
Poszczególne filie Ligi są zorganizowane na wzór stowarzyszeń Anonimowych Alkoholików. Wampiry, które do niej wstępują zaczynają odwyk od krwi zwierzęcej, starając się jednocześnie znaleźć ludzkie hobby, które łatwo przerodzić w pasję odciągającą je od krwi.

Nie wszystkie wampiry mieszkające w mieście są czarnowstążkowcami. Niewiele o nich wiadomo, zazwyczaj pozostają w cieniu, radząc sobie jak mogą. Ten typ wampirów znamy z powieści Anne Rice. Piją krew, pozostają wierni swojej naturze, co najwyżej dokonują wyborów, kto będzie ich ofiarą.

Nowy jest u Pratchetta motyw nienawiści rasowej i naturalnego stanu wojny między wampirami a wilkołakami. W wierzeniach ludowych oba demony były ze sobą spokrewnione, jako pomioty szatańskie, bądź po prostu obojętne. W starszych wersjach Draculi żony tytułowego hrabiego zamieniały się w wilki, sam on zresztą miał władzę nad wilkołakami.

terminarz zreformowanych wampirów

Na koniec warto jeszcze wspomnieć

o sentymencie dla Beli Lugosi, jaki wyziera z książek Pratchetta poświęconych wampirom. Odniesienia do jego niezapomnianej kreacji hrabiego Draculi z 1931 r. znajdujemy w Łupsie (-To nauczka za picie... wina. - klik) i w Piątym Elefancie (-Idź, poviedz dzieciom notzy, by svą cudną muzykę tvorzyły gdzie indziej. Mam migrenę... - klik).

Ewolucji wyobrażenia wampirów

odpowiada ewolucja samych wampirów na Dysku. Nie są to już tylko ponure monstra, ale rasa, która stara się wdrożyć do życia w nowoczesnym społeczeństwie. Może więc, kiedy następnym razem spotkamy wampira, nie sięgajmy od razu po kuszokołkownicę (o ile, oczywiście nie jest to Robert Pattinson), a sprawdźmy czy mamy do czynienia z czarnowstążkowcem, który wiele pożytecznych talentów może obrócić na dobro społeczeństwa.

Ważniejsze źródła:
L. J. Pełka, Polska demonologia ludowa.
H. Sienkiewicz, Ogniem i mieczem.
B. Stocker, Dracula.
A. Rice, Wywiad z wampirem.
Eadem, Wampir Lestat.
T. Browning, Dracula.

Tytuł zaczerpnięty z filmu Upiór, na podstawie powieści Aleksego Tołstoja.

Zobacz powiązane książki: Carpe Jugulum, Piąty elefant, Łups!

Autor: Dżon