Nie dotykać!


przycisk końca świata

Zobacz więcej z kategorii: wywiady

O Piekle Pocztowym słów kilka

2012-03-17 18:36:12

Wywiad, którego tłumaczenie prezentujemy poniżej jest co prawda niepierwszej już świeżości, wisi zresztą od dłuższego czasu w naszym dziale multimediów, wszelako nigdzie do tej pory nie znalazłem polskiego tłumaczenia. Liczę, że ułatwi to zapoznanie się z wywiadem wielu fanom sir Terry'ego.



"Zawsze miałem sentyment dla londyńskiego systemu pocztowego epoki wiktoriańskiej. Był tak niezawodny, że przy jego pomocy można było prowadzić normalne konwersacje – listy doręczane były osiem razy dziennie! A ówcześni londyńczycy kochali pisać listy. Nowoczesna poczta całkowicie odmieniła ich życie. Chciałem oddać w książce to uczucie, kiedy pojawia się nowa, wspaniała technologia, a ludzie są nią absolutnie zafascynowani, lub w ten czy inny sposób się nią przejmują.
Swojego czasu ludzie pisali wiersze na cześć technologii i komunikacji. W moim odczuciu Piekło Pocztowe jest właśnie czymś takim.

Muszę przyznać się, że nigdy nie zdarza mi się, żebym usiadł i pisał konspekt, czy plan powieści. Pisząc miałem w głowie pomysł – coś o Urzędzie Pocztowym, a być może jeszcze o czymś na kształt wczesnego, bardzo wczesnego, mechanicznego „Internetu”. Pomyślałem o sekarach, bo wyglądały na coś, co może zadziałać.

Spodobała mi się też idea oszusta, który w gruncie rzeczy jest przyzwoitym gościem. Stworzyłem więc go i – mniej lub bardziej – zacząłem podążać śladem jego historii. Kiedy zdecydowałem się rozpocząć powieść egzekucją głównego bohatera, nie wiedziałem o nim zbyt wiele, wiedziałem natomiast, że Lord Vetinari złoży mu propozycję nie do odrzucenia: Niedoszły umrzyk w zamian za życie będzie musiał postawić na nogi Urząd Pocztowy. Umiejętności, którymi Moist von Lipwig sprawnie posługiwał się jako oszust, mogą zostać z powodzeniem wykorzystane dla dobra społeczeństwa. Został biznesmenem. Wtedy, w momencie kiedy czegoś zaczęło mi brakować, pojawiła się Adora Dearheart i muszę powiedzieć, że naprawdę kocham Claire Foy, za to że potrafi być taka mroczna!

Golemy pojawiły się w książce, ponieważ jakiś czas temu trafiły mi w ręce książki o potworach z żydowskich legend. Postanowiłem je jednak trochę „udomowić”, ponieważ chciałem, żeby w książce znalazło się dużo wesołych rzeczy – taki zresztą jest przecież Świat Dysku. Jedną z takich rzeczy jest na przykład coś w rodzaju gazety, miejsce gdzie ludzie mogą pisać ogłoszenia, slogany, ogólnie dużo rzeczy w tym guście. Moist stara się zdobyć wiedzę o geologii, obróbce kamieni, bo wokół niego pojawiło się nagle dużo glinianych stworów, irytuje go to.

Piekło Pocztowe jest – być może – najbardziej poważną książką Świata Dysku. Jest o biznesie, o nieuczciwych biznesmenach, bankructwach, rozwoju gospodarki. Myślę, że powinniśmy pamiętać skąd przyszliśmy, bo jeżeli nie będziemy pamiętać skąd idziemy, to nie będziemy także wiedzieć dokąd idziemy."

Zobacz powiązane książki: Piekło Pocztowe

Autor: Dżon