świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Zobacz więcej z kategorii: recenzje

Ostatni bohater - nie mogli znaleźć lepszego? (recenzja)

2008-02-03 15:40:37

Kolor magii- okładka
Spoglądając na okładkę "Ostatniego bohatera" od razu człowiek zaczyna się zastanawiać dlaczego Rincewind tak krzyczy?

No cóż okazuje się, że ma powód. Właśnie Cohen barbarzyńca rusza, aby zwrócić bogom to co pierwszy bohater im ukradł (i to jeszcze zwrot ma być z prowizją). A któż inny pozostaje aby uratować dysk przed nagłym tchaumicznym wybuchem magii w centrum dysku i rozpadnięciem się tego świata, niosącym za sobą śmierć wszystkiego i wszystkich (nawet wielkiego A'Tuina ze słoniami)? Oczywiście Rincewind, a towarzyszyć mu w tym mają dzielny kapitan Marchewa i nadzwyczaj pomysłowy Leonard daQuirm. Szansa jest jedna na milion, czyli wszystko OK.

Cała ta historia odgrywa się w przepięknie ilustrowanej przez Paula Kidbiego książce. Wciągające i estetycznie urzekające (zwłaszcza Gytha Ogg w roli Mona Lizy).

Autor: Tula

Zobacz powiązane książki: Ostatni bohater

Autor: Tula