Nie dotykać!


przycisk końca świata

świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: fan klub

Pozlotowe wspomnienia

2012-04-23 18:43:33

Zlot organizowany przez Pratchett.pl odbył się 21. kwietnia w Krakowie w Kawiarni Naukowej, której bardzo dziękujemy za pomoc i miłe przyjęcie nas.

Wszystko miało zacząć się o 17. Ponieważ kawiarnia otwiera się zwykle o 16, mieliśmy jeszcze godzinę, żeby przetestować wspaniałe zapiekanki z krakowskiego Kazimierza. Ku naszemu zaskoczeniu, nawet chłopak sprzedający zapiekanki jest miłośnikiem Sir Terrego!

Impreza była otwarta, toteż zdarzały się przypadkowe osoby, z których ktoś okazał się także fanem Świata Dysku!

O 17 pojawiały się już pierwsze osoby chętne do poznawania innych twarzy. Zaczęliśmy wspólną integrację od planszówek takich jak Świat Dysku: Ankh-Morpork, Łups, a także innych tytułów, które również mogą w różny sposób kojarzyć się z Pratchettem, czy jego dziełami. Była więc Kragmortha, Dixit i kilka innych imprezowych gier.

Na prawdziwe przebranie odważyły się tylko 3 osoby - a szkoda. Pojawiła się więc Czarownica w postaci Eoren, była kapłanka Oma (Raven) wraz z Omem (żółwiem Januszem) i była także Anoia (Grace) cała obwieszona sztućcami.
Dookoła dało się słyszeć rozmowy na temat ulubionych książek, słów do piosenki "Złoto, złoto" czy też rozpoznawanie kto kim jest w społecznościach forumowych. A było sporo przedstawicieli Pratchett.pl, była też garstka z Ulic Ankh-Morpork a nawet z Gildii. Teraz właściwie większość jest już z Pratchett.pl - widać, że nasza grupa przyciąga uwagę ;)

Wszyscy obecni mieli okazję podpisać się na kartce, która zostanie wręczona Terremu w czerwcu podczas jednego ze spotkań na wyspach.

o 19:30 odbył się koncert piosenek pratchettowych w wykonaniu Dżona. Stali słuchacze naszego kanału na youtubie nie byli zaskoczeni. Było słychać jednak wiele wybuchów śmiechu podczas Piosenki o jeżu, Laski Maga, Tańca pingwina we mgle czy Ballady o Rinso. Były też inne piosenki, w tym twórczość Waligórskiego, czy już niemal kultowa Pioseka o chomiku.

Po koncercie zostały wręczone dyplomy osobom, które w różny sposób zasłużyły się dla rozwoju strony i naszego forum, poprzez pisanie artykułów, wyszukiwanie newsów, pisanie wielu sensownych postów na forum czy organizowanie spotkań. Każda z tych osób otrzymała specjalną dedykację tylko dla siebie.

Kilkoro chętnych na jam session spotkało się by sobie pograć razem, a reszta powróciła do kolejnych planszówek, lub by poczęstować się tortem, specjalnie na tę okazję przygotowanym przez Elenczę.

Warto tu wspomnieć o najsympatyczniejszym barmanie, jakiego miałam okazję poznać. Cały czas dbał, żeby nam nic nie brakło, żadne rzeczy żeby nam się nie zgubiły, żeby nikt się na nas nie skarżył i żeby wszyscy dobrze się bawili. Dziękujemy Adasiowi z Kawiarni Naukowej!

Wieczorem przyszła kolej na kalambury. Drużyny wymyślały sobie hasła nawzajem, pilnowane przeze mnie, żeby nie przesadzać z poziomem trudności, a przynajmniej żeby jakaś sprawiedliwość w tym istniała.
Kalambury skończyły się remisem. Każda z drużyn nie pokazała (czy raczej nie odgadła) tylko jednego hasła, ale nie ma to znaczenia, gdyż udało się przekazać sobie treści takie jak "thaum", "Klatchiańska Legia Cudzoziemska", "Tysiąc słoni na prowizorycznych bobslejach", "gumbo", "Demony wiedzą, bogowie podejrzewają" i wiele, wiele innych równie abstrakcyjnych.
Gracze sami zaskakiwali się pomysłowością i pamięcią absolutną.

Skończyliśmy spotkanie, kiedy oczy większości nie dawały rady już zapałkom. Nie mniej jednak, z samego rana zlot przeistoczył się w grupowe czytanie - książek Pratchetta oczywiście ;)

Kto nie był - niech żałuje i szykuje się na następny zlot ;)

Zobacz powiązane książki: Niuch

Autor: Grace