Nie dotykać!


przycisk końca świata



Zobacz więcej z kategorii: świad dysku

Ani kropli!

2012-07-22 13:53:45

wampiry
Niegdyś owiadne czarnymi historiami, wystawiano przed nie krzyże, grożono osikowym kołkiem i nadmiarem czosnku... Odwracano się od nich, straszono błyskiem światła w oczy... Niektórzy nawet zasłużyli na brak sympatii, ale czy musiało kończyć się aż ucinaniem głów? Jeśli narzekacie na uciążliwych sąsiadów, cieszcie się, że nie przychodzą do Was z widłami i zamiarem podpalenia domu.

Trwało to całe wieki prawdziwych męczarni, aż nastały Wielkie Dni Wampiryzmu, kiedy to powstała Überwaldzka Liga Wstrzemięźliwości. Na drodze pewnego odstępstwa, wampiry mogły wreszcie zaznać nieco spokoju. Pierwsza misja została założona przez hrabia Carladu w Duschen-Duschen. Ówcześnie na tę ogromną zmianę przyzwyczajeń zgodziły się trzy osoby. Wyrzeknięcie się głównego składnika diety i zastąpienie go innym, może skutkować zmianą całego trybu życia. Tak doczekaliśmy się wampirów zreformowanych.

Misja zaczęła sieszyć się powodzeniem i otwierać nowe oddziały. Ankh-Morporska założona została przez Lady Amelię Slathers. Założycielka zmarła w 1880r, lecz w swojej ostatniej woli wyraziła życzenie zabalsamowania jej ciała w kakao.

Tak, to właśnie napoje takie jak kawa, kakao, herbata lub też bardziej tradycyjne wino miały zapewnić siłę tym, którzy postanowili przejść na tę lepszą drogę, pokrzepienie i siłę witalną. Oczywiście wampiry nie reformują wyłącznie swojego systemu wyżywienia. Dostosowanie się do otaczającej cywilizacji wymaga znacznie większego wysiłku i przede wszystkim bardzo silnej woli.

Ankh-Morporska misja Überwaldzkiej Ligi Wstrzemięźliwości proponuje 3 kroki w tym kierunku.
Po pierwsze należy uznać, że jest się wampirem, po drugie uświadomić sobie problem jaki się z tym wiąże. Po trzecie, należy osiągnąć zgodę z własną istotą i wyrzec się tego, co zbędne.
Można to ćwiczyć, jak to robiła rodzina Magpyrów. Czosnek w poduszkach i czasem na kanapkach, religijne symbole, dostęp do światła – wszystko odpowiednio dawkowane. Można, ale dlaczego poddawać się torturom? Naprawdę nie jest to konieczne, chyba że chcesz się podjąć jednej z tych niezalecanych przez Ligę prac jak np. hodowca czosnku, czy też pracownik w fabryce ołówków.

Ważne jest by znaleźć sobie jakieś hobby. Doskonałym przykładem jest tu Otto, który tak bardzo zafascynował się światłem, że znalazł sobie zajęcie w postaci fotografii, a także powiązał z tym swoją pracę w Pulsie Ankh-Morpork. Podjął nawet niezbędne kroki zabezpieczające go przed długotrwałymi skutkami nadmiaru światła i stale nosi na szyji buteleczkę z kropelką zwierzęcej krwi.

Wytrwałość to podstawa. Wstąp już dziś do Überwaldzkiej Ligi Wstrzemięźliwości! Pomożemy ci! I pamiętaj.

Ani kropli!

Zobacz powiązane książki: Terminarz (zreformowanych) wampirów Świata Dysku 2005, Carpe Jugulum

Autor: Grace