Zobacz więcej z kategorii: recenzje

Tempus fugit... choć czy ma przed czym? (recenzja)

2008-07-21 00:10:28

złodziej czasu - okładka


Czas ucieka jak mawiają, ale czy ma przed czym? Lobsang w każdym razie nie musi się silić na takie sztuczki, w końcu jest mnichem czasu i w pewien sposób czas jest dla niego jak guma do żucia. Różowe, balonowe, rozciągliwe coś które można formować w kulkę i.... eeee w kulkę.

Teraz niestety ktoś próbuje zatrzymać czas, na zawsze! po raz drugi... Jeżeli Lobsang i Lu Tze nie zdążą, na czas, to świat przestanie egzystować, a inne siły uporządkują to co życie zniszczyło. Na dodatek w tą cała aferę zostaje wplątana Susan wnuczka śmierci, która nie przepada za tym jak dziadek oddaje jej "brudną" robotę. W końcu porządnej nauczycielce "nie wypada" chodzić z kosą i w klasycznej czerni przy swoich uczniach, paradując przy tym z kościotrupem szczura na ramieniu.

Jak zawsze pełne humoru oraz napięcia dzieło Pratchetta, umiejscowione w świecie dysku. Dodatkiem jest rzadki jak na powieści tego autora wątek romansowy i okładka koloru fioletowego, która jest zaskakującą obwolutą, po serii żółtych ;)

Tula

Zobacz powiązane książki: Złodziej Czasu

Autor: Tula