Ostatnio na forum

świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: inne

Urodziny Doktora Białolicego

2012-10-13 19:45:03

Clown
Pytając kogokolwiek w Ankh-Morpork, która z gildii jest tą najstarszą, która powstała pierwsza, każdy bez wahania odpowie, że była to Gildia Skrytobójców albo Gildia Błaznów.

Oczywiście, jeśli głębiej zanalizować sytuację to Gildia Żebraków jest tą najstarszą, jednak zaraz po niej te dwie wysuwają się na pierwszy plan. Dziś według Dyskowego Kalendarza wypada rocznica urodzin jednej z najbardziej ciekawych osobowości dowodzących Gildiami – Głównego Błazna, doktora Białolicego.

O postaci tej wiadomo niewiele, pomimo jego 300 letniej kariery przewodniczącego Gildii. 300 lat powiecie. Pewnie nieumarły tudzież inny potrafiący ograć w karty Śmierć spryciarz. Prawda jest jednak o wiele bardziej interesująca. Doktor Białolicy może istnieć tak długo, dzięki zasadzie panującej wśród Błaznów – twarz stanowi o pozycji, charakterze i umiejętnościach jej posiadacza. Dlatego w Budynku Gildii (który mieści się nieopodal siedziby Gildii Skrytobójców) powstała specjalna sala, Hala Twarzy, w której umieszczono na wydmuszkach charakteryzację twarzy każdego z członków Gildii. Oprócz charakteryzacji opisano też wszystkie numery, którymi szczyci się jej posiadacz. Opisane są też dokładnie elementy jego garderoby. To twarz stanowi o Klaunie. Dlatego zakazane i surowo karane są powtórzenia wzorów czy też używane charakterystyki innego Błazna. Jedynie syn członka gildii może przejąć jego Twarz. Po śmierci Błazna możliwa jest także sprzedaż wzoru charakteryzacji na zamkniętej aukcji dostępnej tylko dla członków Gildii.

Dzięki takim zasadom Klowni potrafią osiągnąć coś na kształt nieśmiertelności. Dlatego też doktor Białolicy pełni swoją funkcję od bardzo dawna, ciągle w tym samym kostiumie, tej samej charakteryzacji, zachowując się zupełnie tak samo, przebywając ciągle w tym samym gabinecie za tym samym biurkiem. Doktor Białolicy to postać szczycąca się specyficzną opinią. Stara się uchodzić jedynie za dobrego administratora powierzonych mu dóbr, jednak pod przykrywką poczciwego Klauna kryje się przebiegły manipulator, który może nie wygrałaby w starciu z Vetinarim, ale na pewno nie ustępował by mu pola. Szczególnie, że każdy kto staje w szranki z Białolicym szybko spotyka Wesołych Chłopaków a wtedy wcale nie jest wesoło.
Życie w Gildii Doktor Białolicy zorganizował jak w klasycznym zakonie, samego siebie umieszczając w roli Opata.

W dniu urodzin Białolicego nie zapomnijcie więc pomyśleć ciepło o trudnym fachu Błazna, opowiedzieć kilku żartów i uraczyć się śmietanowym tortem na kruchym spodzie. Najlepiej zaserwowanym an face.

Zobacz powiązane książki: Zbrojni

Autor: Marek Sobczak