świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: fan klub

Wspomnienia po duchociastnym zlocie

2012-11-07 08:29:53

3. listopada odbył się kolejny zlot w Krakowie. Jak zwykle postaraliśmy się, żeby impreza integrowała zarówno członków naszego forum, fanów ze strony, facebooka i nawet przypadkowych ludzi.
Część z nas przyszła już o 12, nie chcąc przegapić ani chwili. Testowaliśmy rozmaite planszówki, śmiejąc się przy tym głośno.
Część degustowała kilka z proponowanych drinków w stylu Pratchettowym, jakie przygotował dla nas Artefakt, za co gorąco dziękujemy! Z tego miejsca pozdrawiamy bardzo sympatycznych barmanów, jakich mieliśmy okazję poznać przez ten czas. ;)

Przychodziły kolejne przebrane osoby. Mieliśmy więc Rincewinda, Anguę von Uberwald, Keldę, Otto, Magrat Garlic, Waltera Plinge, Adore Bell Dearheart, Chryzopraza i rozmaite anonimowe czarownice.
Wystartowaliśmy z Kalamburami. Uśmialiśmy się za wszystkie czasy. Wystartowały 3 drużyny: Aniołki Corvvina, Aniołki Regisa i Aniołki Motopompy - od kapitanów drużyn.

Odbieranie klątwy od rekrutów
Drużyny świetnie poradziły sobie z zadaniami. Tym razem udało się pokazać "siedmiostopowy drąg do ceremonialnego łechtania świń" (Ostatni Kontynent). Kilka pomysłów na pokazanie postaci zostało nawet nagrodzone gromkimi brawami za wyjątkową trafność.

Specjalnie dla nas Biała przygotowała prezentację o kotach. Ucieszyliśmy się bardzo z powybieranych najśmieszniejszych cytatów i wspomnień o charakterystycznych kocich bohaterach, nierzadko dorzucając też coś od siebie.
Kolejną prezentacją były materiały z filmu Troll Bridge, oparte dodatkowo komentarzem o samym projekcie. Na koniec tej prezentacji mogliśmy obejrzeć również Run, Rincewind, Run.
Tu dziękujemy Danielowi Knightowi ze Snowgum Films za pozwolenie na wyświetlanie ich filmów.

Warto wspomnieć, że podczas zlotu obchodziliśmy też inne imprezy. Były to urodziny admina Pratchett.pl oraz 5. urodziny forum. Z tej okazji mogliśmy spróbować przepysznego tortu w kształcie smoka!

Turniej wiedzy był pełen emocji. Kilkukrotnie trudno było zdecydować kto pierwszy się zgłosił do odpowiedzi, w innych przypadkach drużyny się najpierw zgłaszały, a potem starały wybrnąć jakąś sensowną odpowiedzią. Były więc stałe propozycje odpowiedzi (w końcu jakieś pytanie musi pasować): trzystu, figin, 42, 51, oraz w przypadku członków Srebrnej Ordy, dowiedzieliśmy się, że było także wielu Uczów. Wszystkie trzy drużyny pokazały jednak klasę i wykazały się ogromną wiedzą.

Warto wspomnieć, że wielu ochotników zostało tego dnia zaprzysiężonych do Straży Miejskiej Ankh-Morpork. Wszyscy sumiennie powtarzali słowa klątwy, nie gubiąc przy tym żadnego nawiasu czy przecinka. W nagrodę otrzymali odznaki, oraz szylingi.

Bawiliśmy się tak do jakiejś godziny wczesnoporannej. Nikt właściwie nie patrzył na zegarek. Po prostu przyszła w pewnym momencie pora na pociągi do domu, albo odrobinę snu.

Jeszcze raz dziękujemy Artefaktowi za pomoc w organizacji!
Tu jest trochę zdjęć

Zapraszamy już na następny zlot! Prawdopodobnie w styczniu!

Zobacz powiązane książki: Kosiarz

Autor: Grace