świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Zobacz więcej z kategorii: otoczenie świata dysku

Krążek Muzyki Świata Dysku

2012-11-19 22:01:04

Pewnie nie wszyscy jeszcze słyszeli o Lavington Bound, ale teraz pewnie będą słyszeć częściej. Dostępna już bowiem ich płyta "Soul Harmonicas", czyli niektórym znane utwory w całkowicie nowej odsłonie, wprost ze Świata Dysku.

płyta Lavington Bound

Udało nam się przeprowadzić mini wywiad z Edem, przedstawicielem grupy. Zapraszamy do przeczytania.

Zacznijmy od początku. Jak powstał Wasz zespół, czy ten skład był od zawsze i czy od zawsze chcieliście grać piosenki ze Świata Dysku?

Około 5 lat temu zacząłem ogłaszać się w internecie. Aktualny skład zdążył się już zmienić kilkukrotnie. Tor, Roger i ja gramy razem od samego początku, chociaż Tor na chwilę nas opuściła i wróciła akurat by zagrać piosenki, akurat w momencie gdy odszedł nam inny wokal. Jest wierną fanką. Za to Evonne jest z nami już od jakiegoś roku.

Zaczęliśmy od śpiewania własnych piosenek. Przez przypadek dostaliśmy się do społeczności dyskowej. Za naszych początków, gdy graliśmy w klubie folkowym, spotkaliśmy ludzi grających na rozmaitych imprezach. Akurat wtedy nie mogli a martwili się jak to pójdzie, przedstawili nam więc detale.
Pierwszy rok naszego wspólnego grania przyniósł koncert z okazji pożegnania wiosny w Wincanton przed samym Terrym, który jak się okazuje jest wielkim miłośnikiem muzyki folkowej. I udało się tak dobrze, że zaproszono nas znów! Nieoficjalnie podkładaliśmy dźwięk 'Zespołowi Świata Dysku'. Zapytaliśmy Terrego czy miałby coś przeciwko, gdybyśmy napisali piosenki na podstawie książek, co on uznał za wyśmienity pomysł.

Wróciliśmy na Strzeżenie Wiedźm, mając już w repertuarze 4 piosenki.
'A Wizard's Staff' (Laska Maga ma na czubku gałkę), 'Three wishes' (Trzy życzenia) oparte na Eryku, 'Wintersmith' (Zimistrz) i 'Where's My Cow' (Gdzie jest moja krówka). Terry znów przyjechał. Najbardziej podobała mu się Gdzie jest moja krówka i zapytał, czy będzie to jakoś udostępnione, aby ludzie mogli tego słuchać. Opublikowaliśmy je więc i nazbierały ok 1000 wejść w przeciągu kilku dni. Z takim sukcesem nie mieliśmy wyjścia, jak nagrać cały album. Połowa z dochodów idzie na cele dobroczynne.


Co było pierwsze? Muzyka czy Świat Dysku? Czy jesteście zawodowymi muzykami?

Tor jest ogromną fanką. Roger i ja zaraziliśmy się czytając książki, na podstawie których miały powstać piosenki. Nigdy nie byliśmy profesjonalistami. Piszemy piosenki. Zdecydowanie muzykę, chociaż niektóre z tych kawałków są w rzeczywistości to już tradycja folkowa, np. 'Drunken Wizard' (Pijany Mag) i 'Streets Of Ankh-Morpork' (Ulice Ankh-Morpork). Dodaliśmy im tylko słowa. Teskt jest nieco inny, czasem stworzony przez nas, czasem wręcz wprost wycięty z książki i tylko dopasowany do muzyki czy rymu. Weźmy 'Lo The Infidels Flee The Wrath Of Om' (Patrzcie, jak niewierni pierzchają przed gniewem Oma.) jest to zbiór wszystkich klątw rzucanych przez Oma a 'Where's My Cow' to tekst wprost z książki. Nie możemy więc uznać się tu za autorów.


To kto z Was spisuje te piosenki?

Ja, Tor i Roger piszemy, ale nigdy nie uznamy się za autorów wszystkich słów! Zazwyczaj jednak ten kto pisał, śpiewa wokal wiodący.

Gdzie można Was posłuchać?

Dawniej grywaliśmy własnie piosenki w całej południowej Anglii. Głównie w klubach folkowych, na scenach otwartych i załapanych fuchach. Zdarzały się też spore festiwale opatrzone jeszcze większymi nazwiskami. To chyba były szczyty naszych możliwości. Nie trwało to jednak długo, gdyż skład się zmieniał, a to powodowało ciągły start od początku.

Można się spodziewać więcej piosenek?
Mamy już pomysły na następne dyskowe piosenki. Wprawdzie zespół pewnie długo nie pociągnie, gdyż wiecznie brakuje nam czasu by się nim zajmować, ale zamierzamy jeszcze grać na dyskowych imprezach, bo jest ich mało i można je jakoś wcisnąć pomiędzy pracę a dzieci i żonę.

Skąd czerpiecie pomysły, poza książkami oczywiście?

To zawsze jest dobre pytanie. Wiele różnych źródeł. Czasem po prostu próbując opowiedzieć historię w formie takiej jak 'Equal Rites' (Równoumagicznienie), czasami urzeknie nas jakaś postać, jak było np. przy okazji 'Death waltz' (Walc Śmierci). 'Lo The Infidels' i 'Lords and Ladies' (Panowie i Damy) są idealne, gdyż są to piosenki, jakie zaistniały w książkach. No i jest oczywiście Laska Maga. Nie można było jej po prostu zostawić. Czasami czyta się jakąś książkę i nie bardzo można znaleźć tam coś konkretnego, a czasami trafi się na tę jedną linijkę, która nagle tworzy całą piosenkę i ledwie nadążasz za spisaniem jej zanim ucieknie. Czasami notatki są na wagę złota!

Muzycznie, jak już powiedziałem część to tradycyjna muzyka, która zwyczajnie pasuje do tematu piosenki. Zauważyłem, że dobrze dobrane słowa tworzą melodię i muzykę jako całokształt i po prostu nie ma innego sposobu zagrania tego. Jest zdecydowanie łatwiej mając słowa najpierw.

Co uważacie za swój największy sukces?

Zdecydowanie fakt zaistnienia piosenek Świata Dysku jest sukcesem. Aprobata i zachęta Sir Terrego, jako jednej z ważniejszych figur brytyjskiej kultury, jest niesamowitą nagrodą. Lubię myśleć o tych piosenkach, jako o takiej współpracy. I super wygląda napis na płycie "muzyka Lavington Bound, słowa Terry Pratchett. A z tych bardziej zwyczajnych sukcesów, graliśmy na Crawly Folk Festival obok naprawdę znanych nazwisk sceny folkowej, naszych bohaterów. Mieliśmy nawet swoją garderobę zaraz obok Martina Simsona, prawdziwej legendy.


Zachęcam teraz do posłuchania piosenek i odwiedzenia ich strony.

Zobacz powiązane książki: Muzyka duszy

Autor: Grace