Zobacz więcej z kategorii: otoczenie świata dysku

Przy okazji rozpoczęcia sprzedaży gry...

2013-03-18 22:21:15

Terry i Rhianna
Przy okazji wejścia do sprzedaży gry „Tomb Raider” (06.03.2013) w „Mail Online” pojawił się wywiad z „PRhianną” Pratchett, w którym zgrabnie łączy się tekst PR-owy z kilkoma wzruszającymi, chwytającymi za serca wręcz, faktami z życia rodzinnego Sir Terry’ego Pratchetta.


PRhianna stwierdza w nim, iż jeśli jej ojciec postanowi zakończyć życie, będzie go w tej decyzji wspierać.
Trudna decyzja, wielka odpowiedzialność i narażanie się na konsekwencje prawne.

Czy można się jej dziwić? Z pewnością osoby wychowane w duchu chrześcijaństwa – będą oburzone tą deklaracją. Wiadomo, V przykazanie mówi: Nie zabijaj.

Czy ją rozumiem? Hmmm… Tak. Czy umiałabym podjąć taką samą decyzję, gdyby chodziło o mojego ojca? Nie wiem. Nie jestem w jej skórze lub jak mawiają po tamtej stronie sadzawki „nie chodzę w jej butach”.

Dlaczego ją rozumiem? Być może, dlatego że u mojej mamy rozpoznano rezonansem guza na szyszynce, tuż po kilkukrotnych incydentach związanych z utratą świadomości.

Gdyby moja mama, której życie obracałoby się wokół pisania, jak Ziemia wokół Słońca, zadzwoniła do mnie i poinformowała znienacka, że jest właśnie po testach w szpitalu, na które zgłosiła się, ponieważ miała problemy z pisaniem – tutaj mam na myśli czynność pisania na klawiaturze komputera – z pewnością było by to dla mnie przeżycie traumatyczne.

Rhianna wspomina w artykule, że wszystko, co robiła tego dnia – zostało wymazane z jej pamięci. Dzień, w którym zatrzymał się jej świat to 06.12.2007. Wtedy zdiagnozowano u T. Pratchetta chorobę Alzheimera, w bardzo rzadkiej postaci, która wpływa na postrzeganie przestrzenne.

Rhianna jechała właśnie taksówką i wszystko, co pamięta, obraca się wokół szczegółów tego wydarzenia. Tylko i aż to. Choć chciało jej się krzyczeć, powiedziała jedynie taksówkarzowi, że jej tata ma Alzheimera. Ten tylko wzruszył ramionami.
Po chwili zareagowało jej ciało – brakło jej tchu, zadziałał instynkt i ze wszystkich sił musiała opanować chęć ucieczki. Miała zaplanowany lot do USA, chciała go odwołać, lecz ojciec oponował. Usłyszała z jego ust najgorsze, co możemy usłyszeć od osób, które kochamy:
„Nie możesz nic zrobić. Jeśli zostaniesz, to i tak nic to nie zmieni”. Najokrutniejsze słowa, jakie może usłyszeć dziecko od rodzica, ale także najbardziej prawdziwe.

Tydzień później, biuro Sir Terry’ego wydało oświadczenie prasowe na ten temat.
Wiadomość podchwyciły serwisy prasowe, natomiast fani Pratchetta z całego świata reagowali z wielkim wzruszeniem, kontaktując się bezpośrednio z Rhianną, by przekazać słowa wsparcia.
Dla wszystkich znających twórczość autora Świata Dysku wiadomość o chorobie była tak katastrofalna, że aż surrealistyczna.

Zaraz po powrocie ze Stanów Rhianna pojechała do taty.
Jak wspomina:
"Kupiłam tacie projektor konstelacji gwiezdnych i wieczorem siedzieliśmy sobie na półpiętrze, każde z małą butelkę cydru, wpatrując się w gwiazdy i piękną, błękitną mgławicę pośrodku. Spędziliśmy godziny tak, po prostu rozmawiając o przyszłości. Nigdy nie zapomnę tego wieczoru, to było jak katharsis. "

Sir Terry powiedział kiedyś córce, że ​​"My Pratchettowie jesteśmy zadziorną bandą", to prawda.
Z taką samą zadziornością, porywczością wręcz, wypowiedział wojnę Alzheimerowi. Zaczął publicznie mówić o chorobie Alzheimera - stając się symbolem nadziei dla milionów innych walczących z demencją. Jego fani nie opuścili go, założyli nawet stronę na portalu społecznościowym "Alzheimer pożałuje, że dopadł Terry'ego Pratchetta" (dopisek mój ;) – proszę „lajkujcie”).

Co więcej, Sir Terry w ostatnich latach, stał się głosem publicznym w kwestii zalegalizowania eutanazji i uregulowania jej w Wielkiej Brytanii, w ten sam sposób, jak w Holandii, Belgii, Szwajcarii i niektórych stanach USA. Prywatnie też, Sir Terry omawiał swoje plany ze swoją ukochaną żoną i córką.
Rhianna mówi: "Tata uważa, tak samo jak ja, że ​​ludzie, którzy chorują na niezwykle wyniszczające i nieuleczalne choroby, powinny być w stanie podjąć decyzję, by zakończyć swoje życie, kiedy chcą, a nie cierpieć.

"Oczywiście, muszą być pewne ramy prawne lub regulacje, według których można oceniać osoby chcące podjąć tę trudną i nieodwracalną decyzję, jako będące w pełni władz umysłowych, by wykluczyć też sytuacje np. podejmowania decyzji pod przymusem.”

Nie jest to temat łatwy, lekki i przyjemny do rozmów, lecz Rhianna rozmawiała o tym z ojcem niejednokrotnie. Wbrew chorobie, zbliżyli się do siebie mocno. Rodzina trzyma się razem.

"Tata nazywa to "The End Game " (Grą w Zakończenie). Cokolwiek postanowi, ma moje pełne wsparcie. To jest jego życie, jego śmierć i jego wybór."

"Typ Alzheimera, na który zachorował tata, jest rzadki – atrofia kory tylnej lub PCA - i to wpływa na jego postrzeganie przestrzenne i sposób oceny odległości. Jego pierwsze objawy dotyczyły pisania i błędów ortograficznych, ale można z nim porozmawiać. Ci, którzy nie wiedzą o chorobie, mogą się nie zorientować. Jego umysł jest nadal bystry i może swobodnie rozmawiać, ale w jednej minucie może widzieć dany obiekt, a w następnej już go nie dostrzegać.

"Lekarze uważają, że tata zachorował na chorobę Alzheimera dosłownie na chwilę przedtem, zanim ją u niego zdiagnozowano, co oznacza, że ​​prawdopodobnie stworzył dwa bestsellery, zanim jego choroba stała się oficjalna".

"Spędziliśmy święta razem. Ponieważ jestem świadoma, że choroba Alzheimera może pozbawić najcenniejszych wspomnień, kupiłam tacie rzeczy, które zawsze lubił. Kilka pięknych ram do wspólnych fotografii, kosz pełen smakołyków, za którymi przepadał - lukrecja, suszone mango, groszki z wasabi i marcepan. Tata kocha ptaki, więc kupiłam mu gwizdek, którym można pohukiwać jak sowa.

W dalszej części artykułu Rhianna wspomina idylliczne - choć niekonwencjonalne – dzieciństwo: "Żyliśmy w różowiutkim domku w Somerset. Nie mając rodzeństwa, spędzałam czas bawiąc się kurami w ogrodzie lub dojąc kozy na tyłach domu.”

"Moje najwcześniejsze wspomnienia związane są z grami komputerowymi, w które grałam z nim. Miał konsolę komputerową ZX81 Sinclair, na którym grał w przygodówkę. Tata opowiadał, że byłam naprawdę przerażona grą, dopóki nie zadałam sobie sprawy, że wojownik ma mały miecz tak naprawdę do obrony.

"Tata kochał gry komputerowe. Mogłam siedzieć koło niego godzinami z kawałkiem papieru w kratkę, rysując plany, próbując prognozować ruchy, które on powinien zrobić, używając joysticka.”

"Zabawne jest natomiast to, że mama była prawdziwym gawędziarzem. Wymyślała cudowne mistyczne krainy, by odciągnąć moje myśli od konieczności mycia włosów.”

"Kiedy byłem bardzo młoda, tata nie był tak dobrze znany. Nie pamiętam, kiedy zdałam sobie sprawę, że był pisarzem, ale pamiętam moment, gdy zostawił pracę na etat, by skoncentrować się na książkach. Jako prezent pożegnalny dostał zegar, działający na kwas z cytryny i bardziej byłam przejęta tym zegarem niż faktem, że tata odniósł sukces pisarski.

"Podobnie jak jego własny ojciec i wuj, tato był twórczy. Zrobił dla mnie zabawkę z drewna - Aga, stragan i ul, wraz z odrobiną miodu zabawkowego. Kochałam komiks o Muminkach, więc tata zbudował ponad metrowej długości model doliny Muminków z papier-mache.

"To było dla niego ważne, żebym doświadczyła pełni życia, czasami mnie budził w środku nocy, żebyśmy obejrzeli wspólnie świecące robaczki świętojańskie lub blask komety Halleya.

Ponieważ po obejrzeniu „Wodnikowego Wzgórza” byłam strasznie przybita, moi rodzice woleli, bym oglądała przygody ludzi i wojowników w akcji, a nie tragedie słodkich zwierzątek. Tak więc, w czasie gdy inne dzieci oglądały kreskówki Disneya, ja szczęśliwie oglądałam Conana Barbarzyńcę, Terminatora i Obcych.

"W historiach i filmach, które mi się podobały, występowały często bardzo silne kobiece postaci, i pamiętam, że naprawdę chciałam dorosnąć i być do nich podobna.

"Jedna z postaci z książek mojego ojca została oparta na mnie - Eskarina Kowal zwana Esk w „Równoumagicznieniu”. Byłam bardzo dumna, że fikcyjna dziewczynka, w rzeczywistości jest mną.

W wieku 16 lat Rhianna została wysłana do szkoły Millfield, podczas gdy jej rodzice przenieśli się do dworu w Wiltshire.
Jako nieco marzycielskie i roztrzepane dziecko, była oczywistym celem dla łobuzów, ale jak mówi:
"Odebrałam solidne wychowanie, więc nie brałam tego zbyt osobiście. Rzuciłam się w wir nowych zajęć, takich jak łucznictwo - bo to było coś, co można było robić w szkole publicznej.”

"Nie byłam szczęśliwa w pierwszym roku, ale w drugim tata przyszedł porozmawiać na temat traktowania mnie w szkole i wszystko zmieniło. Inne dzieci oczywiście myślały, że on jest super i drażnienie mnie zakończyło się z dnia na dzień."

Duma z jej ojca przebija z każdego jej słowa. "Ktokolwiek, kto ma do czynienia z chorobą w rodzinie czuje sporadyczne poczucie gniewu i bezradności", mówi. "Ale tato wytrzymuje ją tak dobrze, a nawet użył swej choroby, aby zmienić postrzeganie Alzheimera w społeczeństwie. Mistrz świata”.

"On zrobił coś bardzo odważnego i istotnego, aby pomóc innym cierpiącym. Nie ukrywał wstydliwie swej choroby. Nadal pisze i to czyni go szczęśliwym.
"Napisał jeszcze dwie książki, już po rozpoznaniu Alzheimera i, choć nie może pisać, używając klawiatury komputera, dzięki aktywowanemu głosem programowi, może pisać dalej. Jest nawet zadowolony mówiąc swoje historie na głos. Tak długo, jak on jest zadowolony, tak długo jesteśmy my wszyscy jesteśmy szczęśliwi."

Rhianna pracuje jako niezależny projektant gier i scenarzysta - jej ostatni projekt to scenariusz i fabuła do nowej gry Tomb Raider - i niedawno zaczęła pracować z ojcem po raz pierwszy.

Nie, nie piszę z nim powieści, mówi z uśmiechem - "Pratchett Senior jest tylko jeden" - ale w współpracuję z ramienia firmy produkcyjnej. Będę nadzorować adaptację i screen off-spiny wg prozy Pratchetta.

Okrutna ironia losu sprawia, że podczas gdy jej praca nabiera wiatru w skrzydła, a postacie z jej scenariuszy nabierają życia na ekranie, Rhianna nie może tchnąć nowego życia w ojca, którego uwielbia. Zamiast tego, jak mówi: "Mogę tylko o niego dbać - i być dumna."

źródło

Zobacz powiązane książki: Autobiografia - A life in footnotes

Autor: Cudo Tyłeczek