Zobacz więcej z kategorii: otoczenie świata dysku

Przypadkowe rozmowy z Paulem Kidby

2013-07-01 20:16:29

Niedawno ukazał się krótki wywiad z Paulem Kidbym na Talk about random.

Paul Kidby urodził się w Londynie w 1964 roku. Jest nadwornym ilustratorem Sir Terrego Pratchetta. Od 2002 tworzy okładki do książek Świata Dysku i nie tylko.
Od 06.06.2013 dostępna jest trylogia Johnnego Maxwella z jego ilustracjami na okładce.

Host: Stworzyłeś wiele rewelacyjnych okładek do książek Terry'ego Pratchetta - Czy masz jakieś ulubione?

Paul: Mam wielką słabość do Nac Mac Feegli, dlatego mam mnóstwo frajdy przy tworzeniu okładek do cyklu o Tiffany.

H: A który z bohaterów Świata Dysku sprawia Ci najwięcej radości najwięcej trakcie rysowania?

P: Zawsze cieszę się na wieść, ze mam rysować Vimesa i babcię Weatherwax, (która przypomina mi trochę nie bez kozery moją mamę Walikę), posiadają skomplikowane charaktery i jest to dość trudne do uchwycenia i oddania w ilustracji... No i oczywiście i Nac Mac Feegle, oczywiście, dlatego, że są czystą zabawą.

H: Co sprawiło, że zostałeś ilustratorem?

P: Od dziecka szkicowałem i rzeźbiłem w modelinie, nie było takiego dnia, żebym czegoś nie stworzył i nie wyobrażam sobie, że taki dzień nastąpi nawet, gdy będę w podeszłym wieku. Nie potrafię sobie wyobrazić innego stylu życia.
Gdy byłem nastolatkiem, pewien emerytowany nauczyciel sztuki dał mi kilka cennych lekcji: poznałem znaczenie perspektywy i studiów anatomicznych i zrozumiałem jak wielkiej dyscypliny potrzeba do stworzenia dzieła wysokiej jakości.

H: Jaka jest ulubiona książka z dzieciństwa?

P: Gdy byłem mały, moja siostra czytała mi „Władcę Pierścieni”. To było bardzo inspirujące, spędziłem resztę lata rysując orków. Także ta książka, choć nie całkiem odpowiednia dla małych dzieci, wyraźnie na mnie wypłynęła. Aha, no i komiks o Snoopim.

H: Jak stałeś się ilustratorem?

P: Nie skończyłem żadnych szkół artystycznych. Także nie mam żadnego formalnego wykształcenia artystycznego, ale gdy tylko ukończyłem szkołę, skupiłem się całkowicie na osiągnięciu upragnionego celu, jakim było zostanie artystą. Zacząłem dosyć nietypowo od zrobienia 17 sztucznych szczęk, ponieważ było to najbardziej twórcze z płatnych zajęć, które udało mi się zdobyć. Następnie przeszedłem do malowania rolet w fabryce, stamtąd już żabi skok do projektowania kartek okolicznościowych i opakowań, co spowodowało, że zaproponowano mi projektowanie okładek magazynów, a w konsekwencji skończyło się projektowaniem okładek do twórczości Terrego Pratchetta.
To była długa, ciężka droga, ale ja tego nie czuję, myślę też, że jeszcze sporo przede mną... Jednak nie żałuję żadnego z etapów mojej kariery, ponieważ uczyłem się nowych umiejętności za każdym razem. I nawet dzisiaj wykorzystuję moje stare narzędzia stomatologiczne do rzeźbienia!

H: Jeśli mógłbyś być postacią z książek – kogo byś wybrał?

P: Sama Gamgee z Władcy Pierścieni, ponieważ podziwiam go za niezłomną przyjaźń; To po nim nazwałem mojego pierworodnego. I Roalda Dala z BFG, dlatego że obydwaj mamy raczej duże uszy i lubimy zbierać dobre sny.

H: Kto lub co Cię inspiruje?

P: Świat przyrody wokół mnie. Mieszkam w pięknej części Hampshire zwanym New Forest, gdzie dzikie konie, osły, bydło może swobodnie wędrować, są lasy i dzikie wrzosowiska. Lubię spacerować z moim psem każdego dnia i szukać pomysłów do pracy. Lubię również zwiedzanie galerii i oglądanie wszystkich różnych rodzajów sztuki. Czerpię inspirację z wszystkiego i niczego: z wyprawy na zakupy, z książek zwłaszcza, jeśli jest to Terry Pratchett.

H: Jeśli byś miał inną pracę to jaka by ona była?

P: Myślę, że mogę zostać ogrodnikiem. Uważam, że ogrodnictwo jest kreatywne i dobre dla duszy, daje satysfakcję z przebywania na świeżym powietrzu i z wykonywanej pracy fizycznej.

H: Jaką techniką najchętniej się posługujesz?

P: Uwielbiam farby olejne, zbyt długo schną, co w świecie napiętych terminów nie jest wskazane, więc najczęściej pracuję w akrylu. I również używam kredek i mojego starego, wiernego miękkiego ołówka.

H: Czy kiedykolwiek współpracowałeś z innym ilustratorem?

P: Lubię pracować w zespole i rozkoszować się sposobem rozwoju, realizacji pomysłów powstałych z wielu umysłów. Jednak lubię pokazywać swoje dzieła kompletnie ukończone, więc pracuję samodzielnie, oprócz mojej żony Vanessy, która jest moim asystentem w studio.

H: Wolisz e-booki czy książki?

P: Zdecydowanie papierowe wydania, mam dużą kolekcję dzieł sztuki i książek. Ale dla wygody czytam też i na moim iPadzie.

H: Powiedz nam przypadkowy fakt o sobie...

P: Kiedy miałem cztery lata, poszedłem na przyjęcie urodzinowe i ktoś zatrzasnął drzwi na moim palcu. Czubek mojego małego palca został odcięty. Na szczęście nie jest on potrzebny do rysowania!

Źródło

Zobacz powiązane książki: Sztuka Świata Dysku

Autor: Cudo Tyłeczek