świat dysku

Pogodynka


Ostatnio na forum

Zobacz więcej z kategorii: fan klub

Krita w Świecie Dysku

2015-06-13 11:18:59

Krita wkracza w Świat Dysku





Dowiedzieliśmy się, że okładki niemieckiego wydania Świata Dysku zostały wykonane w Kricie i mieliśmy ten przywilej zapytania artystki o jej pracę.

(Nie zapominajcie sprawdzić naszej kampanii KickStarter 2015)








Cześć. Nazywam się Katarzyna Oleska i jestem ilustratorką pracującą dla wydawnictw, magazynów i prywatnych klientów. Kilka miesięcy temu natknęłam się na darmowy program dla artystów – Kritę. Moje dotychczasowe doświadczenie z darmowymi programami do rysowania nie było dobre,ale ku mojemu zaskoczeniu Krtia była inna. Na początku byłam przytłoczona ilością palet (dokerów) i ustawień, ale po chwili odkryłam, że są one tam nie bez powodu. Zakochałam się w Kricie tak bardzo, że porzuciłam mojego starego Corel Paintera i zaczęłam używać Krity do rysowania moich zleceń. Jednym z ostanich były okładki do książek Terrego Pratchetta namalowane przy pomocy Krity.


Jak zaczęła się Twoja przygoda z ilustrowaniem książek/okładek?



Ilustrowanie okładek rozpoczęłam w 2003 roku, kiedy jeszcze studiowałam architekturę. Zawsze lubiłam rysować i malować i zawsze chciałam zobaczyć moje prace w druku. Pewnego dnia zaryzykowałam i napisałam do wydawcy, że chciałabym pracować dla nich. Załączyłam kilka próbek moich prac i od razu otrzymałam tę pracę. Dość fartownie. Wtedy jeszcze malowałam tradycyjnie, ale z czasem kupiłam tablet graficzny i rozpoczęłam prace z rysunkiem cyfrowym.




Jak wyszukujesz pracę?



To naprawdę zależy. Niektóre zlecenia przychodzą same za innymi muszę się uganiać. Jeżeli zlecenie przychodzi do mnie to z reguły jest to z polecenia lub też klient widział moje prace online. Czasami wysyłam do nowych wydawców próbki moich prac lub moje portfolio itp.


Czy możesz wybierać do których książek będziesz robić ilustracje, czy też robisz to czym wydawca w Ciebie rzuci?



Niestety nie mam tego komfortu, że mogę wybrać do czego chce robić ilustracje. Mogę grzecznie odmówić wykonania ilustracji jeżeli uważam, że nie będę w stanie dostarczyć dobrych prac, przykładowo kiedy uważam, że mój styl nie będzie pasował do historii. Jednak wydawcy zazwyczaj wiedzą w czym jestem dobra, znają moje portfolio i tak naprawdę jeszcze nie odmówiłam wykonania żadnej okładki.



Na jakiej zasadzie wybierasz którą scenę/postać umieścić na okładce?



Najlepszą decyzję, jaką scenę lub postać umieścić na okładce, mogę podjąć tylko wtedy kiedy znam historię, tak więc jeżeli tylko mam szansę przeczytać książkę to korzystam z niej. Będąc fanką czytania doskonale wiem jak ważne jest aby okładka książki odzwierciedlała historię zawartą w niej a już w szczególności w serii takiej jak Świat Dysku Terrego Pratchetta. Ja i tak już była wielką fanką Terrego Pratchetta, tak więc w tym wypadku nie miałam z tym problemu.


Kiedy wybieram scenę do malowania zazwyczaj staram się określić na czym się koncentruje główna akcja powieści. Bardzo często ulegam pokusie namalowania sceny, która niesamowicie wyglądałaby na okładce, ale w porę łapię się na tym i przypominam sobie, że pomimo iż scena jest niesamowita, to tak naprawdę nie sprzedałaby książki. Tak więc wybieram scenę, która lepiej to zrobi a na dadatek będzie współgrała z tytułem. Przykładowo w „Straż, straż” jedynym rozsądnym wyborem było namalowanie straży uciekającej przed smokiem, którego próbowali wytropić. Tak naprawdę nic innego by nie pasowało.




Czasami jednak niemożebnym jest przeczytać książkę, a to z powodu zbyt napiętego terminu albo z powodu języka książki. Kiedy tak się zdarza staram się jak najwięcej informacji o książce wyciągnąć od wydawcy.


Co wyróżnia Kritę z pomiędzy innych narzędzi, których używałaś?



Pierwszym i jednocześnie najoczywistszym czynnikiem jest to, że jest ona darmowa. Kocham to, że teraz młodzi artyści będą mieli dostęp do tak wspaniałego narzędzia bez potrzeby wydawania mnóstwa pieniędzy. Jednak nigdy nie poleciłabym narzędzia tylko ze względu na cenę. Używałam jakieś darmowe programy i nigdy ich nie polubiłam. Nie wytrwały długo na moim komputerze. Z Kritą jest inaczej – wydaje mi się, że już obecnie jest ona silnym rywalem dla dobrze znanych narzędzi na rynku.


Dla mnie używanie Krity jest bardzo naturalne. Przedtem pracowałam na obu aplikacjach zarówno na Photoshopie jak i na Painterze i mimo, że je lubiłam to miałam nadzieję znaleźć narzędzie, które by się plasowało gdzieś pomiędzy nimi. Mnie jako ilustratora głównie interesowały aplikacje do malowania. Photoshop zawsze wydawał mi się zbyt techniczny i niezbyt intuicyjny. Tymczasem Painter starał dostarczyć przekonania, że się ma do czynienia z prawdziwym malowaniem, a tak naprawdę to mu się nie udawało. Z Kritą niemal czuję się jakbym malowała. Liczba ustawień pędzli na początku może być przytłaczająca, ale za to pozwala na stworzenie pędzli, które są dostosowane do mnie. W szczególności w Kricie lubię zarządzanie pędzlami wzorów (pattern brushes).





Co Krita potrafi lepiej, a w czym mogłaby być jeszcze lepsza?



Tak samo jak Pędzle również kocham narzędzie do wektorów. Nigdy nie widziałam aplikacji gdzie narzędzia zmieniałyby swoje charakterystyki w zależności od tego na jakiej warstwie są używane (malowania/wektorowa).


Również kocham to, że mogę pobrać kolor klikając klawisz crtl i dynamicznie zmienić rozmiar pędzla przyciskając klawisz shift i przesuwając mój pędzel. (Muszę wtedy tylko często używać małego palca do zmieniania tych ustawień).


Obracanie płótna jest proste (spacja-shift) i jestem uzależniona od narzędzia lustrzanego odbicia używam tego to sprawdzania proporcji w moich rysunkach (lustrzane odbicie pomaga mi zauważyć błędy). Uwielbiam to, kiedy mam włączone dwa okienka dla jednego obrazka i lustrzane odbicie działa na jedno z okien. Narzędzie Tryb Owijania też jest świetne. Nie używam go dużo, ale próbowałam je i podoba mi się jak działa. Narzędzie wielopędzla i i Tryb Owijania również są świetne, tworzenie wzorów powtarzalnych za pomocą tych narzędzi jest bardzo proste. Ale moją ulubioną rzeczą jest Zaawansowane Ustawienia Kształtu i Typu Koloru i to, że jest tam tyle opcji.


Rzecz, która mogłaby być ulepszona: Kiedy nadpisuję ustawienia pędzla nie mogę zachować starej ikonki, którą stworzyłam. Może właśnie opcja zachowania starej ikonki mogłaby być dodana. Może wydaje się to błahostką, ale w momencie kiedy używam wielu pędzli przyzwyczajam się do wyglądu ikonki i kiedy pędzel znika to muszę przeszukiwać moje pędzle w poszukiwaniu tego właściwego. Inna opcja, która by się przydała to możliwość połączenia wielu warstw naraz.


Czy możesz pokazać jak wygląda Twoja praca?



Oczywiście. Właściwie to przygotowałam krótki filmik, który pokazuje jak pracuję. Jest to szkic okładki „Dziwnych sióstr” Terrego Pratchetta. Używałam starszej wersji Krity, ale sam proces wygląda tak samo.




Czy współpracujesz blisko z wydawcą nad okładką, czy raczej dostarczasz obrazek i nie wiesz jaki będzie rezultat aż do momentu wydania książki?



Bardzo często, jeszcze nawet zanim zacznę szkicować, wydawca wysyła mi zarys okładki, tak abym wiedziała ile miejsca mam do dyspozycji. Czasami jednak, wydawca nie zna jeszcze finalnej wersji układu okładki, wtedy po prostu daje mi jakieś wskazówki i pozwala mi decydować ile miejsca chcę przeznaczyć na napisy. Zazwyczaj po tym jak im przesyłam wstępny szkic, nanoszą poprawki i proszą o delikatną zmianę kompozycji. I już potem mam pełną władzę nad wykonaniem finalnej wersji okładki aż do momentu kiedy wysyłam e-mailem ją do wydawcy. Jak już zatwierdzą, to jak będzie wyglądać jest poza moją kontrolą. Czasami przysyłają mi finalną wersję okładki, tak abym mogła ją zobaczyć i wysłać ewentualne ostatnie poprawki i sugestie, ale tak naprawdę to nie mam kontroli nad końcowym efektem.



Jakie są specjalne wymagania (kolor, rozdzielczość, format pliku) i jakie są „wyzwania” kiedy pracujesz nad rzeczami do druku?



Lubię pracować na dużych formatach. Uważam, że obrazek wygląda lepiej jak jest malowany duży a następnie zmniejszony do wielkości okładki niż jak jest malowany po prostu w wielkości okładki. Duży rozmiar obrazka wymusza dokładność i szczegółowość tak, że efekt końcowy wygląda wyraźniej i jest lepszej jakości. Poza tym, klient może chcieć w przyszłości użyć obrazka jako plakatu i wtedy mam już pewność że będzie wyglądać dobrze.


Zazwyczaj pracuję na plikach PSD. Używam wielu warstw a ten format pliku jest najlepszy dla mnie. Kiedy wysyłam obrazek spłaszczam go i zapisuje jako TIFF. Jest cięższy niż jpeg, ale nie ma straty jakości. Również pracuje w trybie RGB ale zawsze na koniec przełączam się na CMYK, aby zobaczyć czy podoba mi się to jak będzie wyglądał w druku (CMYK ma mniej kolorów niż RGB). Wtedy poprawiam wszystkie niedociągnięcia jakie zauważę.


Zobacz powiązane książki: Mort

Autor: Adam Druzd