Blask fantastyczny - cytaty

- Policzę do trzech - rzekł przyjaźnie. - Raz. Dwa. - Kościste kolano uniosło się i z satysfakcjonującym, głuchym chrzęstem trafiło intruza w krocze. Cohen wykonał półobrót, by z całą siłą wbić jeszcze łokieć w nerki przywódcy, który runął na podłogę, zwinięty wokół swego osobistego uniwersum cierpienia.
- Trzy - dodał Cohen, zwracając się do kłębka na podłodze.
Słyszał kiedyś o uczciwej walce i już dawno zdecydował, że nie chce mieć z nią nic wspólnego.

Blask fantastyczny - Cohen Barbarzyńca,

dodał(a): Corv