Kolor magii - cytaty

Grubas robił właśnie awanturę małemu trollowi, który sprzątał za barem.
- Co to jest, do diabła? - zawołał, kiedy cała trójka przedefilowała obok niego.
- Lepiej nic nie mów - syknął Hugh. Dwukwiat kartkował już swoją książkę.
- Co on robi? - Grubas wziął się pod boki.
- Ta książka mówi mu, co powiedzieć - mruknął Hugh. -Wiem, że brzmi to śmiesznie.
- Jak książka może powiedzieć człowiekowi, co mówić?
- Pragnę noclegu, pokoju, kwatery, zakwaterowania, pełne wyżywienie, czy pokoje są czyste, pokój z widokiem, jaka jest opłata za jedną noc? - wyrzucił jednym tchem Dwukwiat. Grubas spojrzał na Hugha. Żebrak wzruszył ramionami.
- Ma mnóstwo pieniędzy - wyjaśnił.
- W takim razie powiedz mu, że trzy miedziaki. A to Coś musi zostać w stajni.
- ? - zapytał obcy. Grubas wystawił trzy tłuste, czerwone paluchy, a twarz przybysza rozsłoneczniła się nagle wyrazem zrozumienia. Sięgnął do sakiewki i położył na dłoni oberżysty trzy duże, złote monety.
Grubas przyglądał się im z uwagą. Przedstawiały mniej więcej czterokrotną wartość całego “Rozbitego Bębna" łącznie z obsługą. Spojrzał na Hugha. Z tej strony nie mógł oczekiwać pomocy. Spojrzał na obcego. Przełknął ślinę.

Kolor magii - Dwukwiat, Ślepy Hugh, Grubas,

dodał(a): Kinga