Bagaż był może magiczny. Może straszny. Ale w głębi tajemniczej duszy byt spokrewniony z każdym innym elementem bagażu w całym multiversum i lubił spędzać zimy hibernując na jakiejś szafie.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

Lśniąca czarna fala wypływała zza kraty w pobliżu kuchni. Wczesne wieczorne gwiazdy odbijały się w milionach czarnych pancerzyków.
Lecz to nie widok karaluchów tak zaniepokoił Rincewinda. Rzecz w tym, że maszerowały równym krokiem, po sto w szeregu. Oczywiście, jak wszyscy nieoficjalni mieszkańcy Uniwersytetu, kara­luchy także były odrobinę niezwykłe, jednak dźwięk miliardów nó­żek, w równym rytmie uderzających o kamienie, budził zdecydowa­nie nieprzyjemne skojarzenia.
Rincewind przestąpił ostrożnie nad marszową kolumną. Bi­bliotekarz ją przeskoczył.
Bagaż naturalnie ruszył za nimi z dźwiękiem jakby ktoś stepo­wał na worku chrupek.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

Bagaż przyczaił się pod stołem i mag był mu za to wdzięczny. Zwykle w lo­kalach przynosił wstyd, gdyż przysuwał się do pijących i zmuszał ich, żeby karmili go chrupkami.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

Bagaż ochraniał swojego właściciela. Trudno byłoby opisać jego stosunek do reszty stworzenia, zacząć jednak można od określenia „piekielna złośliwość", a potem posuwać się dalej.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

[bagaż]- Lubi chrupki - oświadczył Rincewind. Po czym dodał: - Nie, to może za mocno powiedziane. Zjada chrupki.

Czarodzicielstwo - Bagaż, Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

Bagaż potrafił stać nie­ruchomo w taki sposób, że wydawało się to jeszcze straszniejsze, niż kiedy się poruszał.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

Wcale się nie zgubił. Zawsze dokładnie wiedział, gdzie się znaj­duje. Zawsze był tutaj.
Tyle że wszystko inne chwilowo zmieniło miejsce.

Czarodzicielstwo - Bagaż

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3