Nie dotykać!


przycisk końca świata

Suknie czarownic zaczynają od czerni, ale szybko bledną do różnych odcieni szarości, a to z powodu częstego prania, czy też - w przypadku panny Tyk - z powodu regularnych kąpieli w rozmaitych stawach i rzeczkach.

Zimistrz - Tyk, Panna

Dodał(a): Grace

* * *

Panna Tyk była kimś w rodzaju łowcy czarownic. Zdawało sie, że czarownictwo tak właśnie funkcjonuje. Niektóre czarownice magicznie poszukiwały obiecujących dziewcząt, a potem znajdowały im starszą czarownicę, żeby im pomagała. Czarownice nie uczyły nikogo, jak co robić. Uczyły jak wiedzieć, co się robi.

Kapelusz pełen nieba - Tyk, Panna

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

Panna Tyk westchnęła. Trudno rozmawiać z kimś, kto cały czas uważnie słucha. To zniechęca.

Kapelusz pełen nieba - Obolała, Tiffany, Tyk, Panna

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

- Nie; chodzi mi o to, dlaczego nazwali to koniem. Przecież nie jest podobne do konia. To tylko... falujące linie...

... które wyglądają, jakby sie poruszały, pomyślała Tiffany.

Ludzie mówili, że koń był wycięty w trawie jeszcze za dawnych dni, przez tych, co budowali kamienne kręgi i chowali swoich władców w wielkich ziemnych kopcach. To oni wykreślili Konia na końcu tej zielonej dolinki, dziesięć razy większego od normalnego konia i - jeśli ktoś nie patrzył z właściwym nastawieniem - także w niewłaściwym kształtcie. A jednak musieli znać konie, mieli konie, widzieli je codziennie, no i nie byli głupi tylko dlatego, że żyli dawno temu.

Kapelusz pełen nieba - Obolała, Tiffany, Tyk, Panna

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *