Nie dotykać!


przycisk końca świata

Zobacz w galerii:

Rozmaite wywiady...

Terry na różne tematy...

- Jest w tobie coś dziwnego, Billu Bramo, czego nie mogę jakoś określić - stwierdziła. - Chciałabym wiedzieć, o co chodzi.
Siedmiostopowy szkielet patrzył na nią ze stoickim spokojem. Wyczuwał, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Demonstrował najbardziej interesującą technikę, jaką w życiu widziała. Nie sądziła nawet, że jest ona fizycznie możliwa. (...)
- Ale dlaczego jedno źdźbło trawy naraz?
Bili Brama spojrzał na równe rzędy skoszonej trawy.
A MOŻNA INACZEJ?
- Można ściąć wiele za jednym zamachem...
NIE. NIE. JEDNO ŹDŹBŁO NARAZ. JEDNO CIĘCIE, JEDNO ŹDŹBŁO.
- W ten sposób nie skosisz wiele - stwierdziła panna Flitworth.
WSZYSTKIE CO DO JEDNEGO, PANNO FLITWORTH.
- Naprawdę?
MOŻE MI PANI WIERZYĆ.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Wbrew powszechnemu przekonaniu Bill Brama nie orientował się w dekoracjach pogrzebowych. Śmierć rzadko kiedy następuje w grobach, z wyjątkiem bardzo rzadkich i nieszczęśliwych przypadków. Otwarta przestrzeń, dna rzek, połowa drogi do wnętrza rekina, wszelkiego typu sypialnie - owszem. Ale groby nie.
Do jego zadań należało oddzielanie nasienia duszy od plew śmiertelnego ciała, co zwykle odbywało się na długo przed rytuałami związanymi - Jeśli się nad tym zastanowić - z wyrafinowaną formą usuwania odpadków.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Ładnie tu, prawda?
TAK, PANNO FLITWORTH.
- Nieczęsto miewam okazję, żeby otworzyć salonik.
NIE.
- Odkąd zginął ojciec.
Przez moment Bill Brama zastanawiał się, czy może zmarły pan Flitworth zaginął gdzieś w saloniku. Może pomylił gdzieś drogę między bibelotami? Potem przypomniał sobie, że ludzie czasem dziwnie się wyrażają.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Czy na tym właśnie polega życie? To poczucie mroku ciągnącego człowieka w przepaść?
Jak oni mogą z tym żyć? A przecież żyją i nawet widzą w tym jakieś przyjemne strony, choć jedyną sensowną reakcją jest tylko rozpacz. Zadziwiające - czuć, że jest się maleńką żyjącą istotą wciśniętą między dwa urwiska ciemności. Jak mogą wytrzymać to życie?
Najwyraźniej trzeba się do tego urodzić.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

POMYŚLAŁEM, ŻE MÓGŁBYM... WALCZYĆ.
- Czy komuś się to udało? Znaczy, przeciw tobie?
NA OGÓŁ NIE. CZASAMI LUDZIE PROPONUJĄ MI GRĘ. WIE PANI, O SWOJE ŻYCIE.
- Czy któryś wygrał?
NIE. CHOCIAŻ W ZESZŁYM ROKU KTOŚ ZDOBYŁ TRZY ULICE I WSZYSTKIE USŁUGI.
- Co? Jaka to była gra?
NIE PAMIĘTAM. NAZYWAŁA SIĘ CHYBA \"WYŁĄCZNE POSIADANIE\". BYŁEM W ARESZCIE.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

[gdy Śmierć pierwszy raz miał kaca...]
TERAZ JUŻ PRAWIE ROZUMIEM, DLACZEGO NIEKTÓRZY LUDZIE CHCĄ UMRZEĆ, powiedział. SŁYSZAŁEM O BÓLU I CIERPIENIU, ALE DO TEJ CHWILI NIE BYŁEM ŚWIADOMY, CO OZNACZAJĄ.

Kosiarz - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12