świat dysku

Pogodynka




- Od dawna czekasz?
OD ZAWSZE.

Wyprawa czarownic - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.

Złodziej Czasu - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Śmierć znalazł Zarazę w hospicjum w Llamedos. Zaraza lubił szpitale. Zawsze miał w nich coś do roboty.
W tej chwili próbował usunąć znad pękniętej umywalki tabliczkę "Umyj ręce!"

Złodziej Czasu - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Wojna źle się układała dla słabszej strony. Ich pozycje były źle wybrane, taktyka nieprzemyślana, strategia beznadziejna. Armia Czerwona posuwała się naprzód na całej szerokości frontu, rozczłonkowując uciekające resztki batalionów Czarnych.
Na tym trawniku było miejsce tylko dla jednego mrowiska..
Śmierć odszukal Wojnę między źdźbłami trawy. Podziwiał jego dbałość o szczegóły. Wojna mial na sobie pełną zbroję, ale ludzkie głowy, które zwykle woził przytroczone do siodła, zastąpił głowami mrówek, razem z czułkami i całą resztą.

Złodziej Czasu - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

To nie była zwyczajna apokalipsa. Tych zawsze było sporo - małe apokalipsy, niekompletne apokalipsy, fałszywe apokalispy, apokryficzne apokalipsy. Większość z nich zdarzała się za dawnych czasów. Kiedy świat - w sensie "koniec świata" - często był obiektywnie nie bardziej rozległy niż kilka wsi i polana w lesie.
Wszystkie te małe światy się skończyły. Zawsze jednak istaniało jakieś "gdzie indziej". Przede wszystkim zawsze był horyznot. Przerażeni uciekinierzy przekonywali się, że świat jest większy, niż sądzili. Parę wiosek i polana? Ha, jak mogli być tacy głupi! Teraz wiedzieli, że to cała wyspa. Oczywiście, znowu ten horyznot...
Świat wyczerpał swoje horyzonty.

Złodziej Czasu - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Nie masz nad nami władzy, oświadczył Audytor. Nie jesteśmy żywi.
ALE DEMONSTRUJECIE AROGANCJĘ, ZAROZUMIAŁOŚĆ I GŁUPOTĘ. TO EMOCJE. POWIEDZIAŁBYM, ŻE TO OZNAKI ŻYCIA.

Złodziej Czasu - Śmierć, Audytorzy Rzeczywistości

Dodał(a): Corv

* * *

KTO WIE, JAKIE ZŁO CZAI SIĘ W LUDZKICH SERCACH?
Śmierć szczurów uniósł pyszczek znad ziemniaczanej uczty.
PIP, powiedział.
Śmierć machnął lekceważąco ręką.
NO TAK, PEWNIE, OCZYWIŚCIE, ŻE JA, powiedział. ZASTANAWIAŁEM SIĘ TYLKO, CZY JEST KTOŚ JESZCZE.

Prawda - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12