świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

JAK SIĘ NAZYWA UCZUCIE, ŻE JEST SIĘ BARDZO MAŁYM I ROZGRZANYM?
Keeble bawił się piórem.
- Pigmej?
ZACZYNA SIĘ NA Z.

Mort - Śmierć, Keeble, Liona

Dodał(a): Mauer

* * *

JAK NAZYWASZ TO WYRAŻENIE CIEPŁA, KTÓRE CZUJESZ W ŚRODKU?
-Zgaga - burknął Albert

Wiedźmikołaj - Śmierć, Malich, Albert

Dodał(a): Mauer

* * *

- Zaraz, zaraz. Jak można zabrać kawałek, no... jakiegoś dawnego wieku i doszyć go do współczesności? Czy nikt nie zauważy, że... - Susan zawahała się na moment. - No, że ludzie noszą nieodpowiednie pancerze, budynki są nie takie, jak być powinny, iż trwa wojna, która wydarzyła się przed wiekami?
WEDŁUG MOICH OBSERWACJI, SUSAN, WE WŁASNYCH GŁOWACH AŻ ZBYT WIELU LUDZI SPĘDZA MNÓSTWO CZASU W SAMYM ŚRODKU WOJEN, KTÓRE WYDARZYŁY SIĘ PRZED WIEKAMI.

Złodziej Czasu - Śmierć, Susan Sto Helit

Dodał(a): Corv

* * *

- Perspektywa małżeństwa nigdy cię nie kusiła, staruszku? - zapytał Wojna.
NIE, ABSOLUTNIE. W ŻADNYM RAZIE.
- Dlaczego nie?
Śmierć zakłopotał się trochę. To jakby spytać mur z cegieł, co myśli o dentystyce. Takie pytanie nie miało sensu, więc je zignorował.

Złodziej Czasu - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Co teraz zrobimy?
KUPIMY CI JAKIEŚ NOWE UBRANIE.
- To było nowe jeszcze dzisiaj... to znaczy wczoraj.
NAPRAWDĘ?
- Tato mówił, że ten sklep znany jest z taniej odzieży. - Mort biegł, żeby nie zostać w tyle.
UBÓSTWO JEST ZATEM JESZCZE BARDZIEJ PRZERAŻAJĄCE NIŻ SĄDZIŁEM.

Mort - Śmierć, Mort

Dodał(a): Corv

* * *

Wojna wyjął z juków duży pakunek owinięty w papier.
- Co my tu mamy? Zobaczmy... z jajkiem i rzeżuchą, z kurczakiem, i jeszcze z serem pleśniowym i piklami.
WSPANIAŁE RZECZY WYCZYNIAJĄ TERAZ Z KANAPKAMI.
- O, jest jeszcze bekonowa niespodzianka.
NAPRAWDĘ? CO MOŻE BYĆ NIESPODZIEWANEGO W BEKONIE?
- Nie mam pojęcia. Przypuszczam, że jest dość szokujący dla świni.

Ciekawe czasy - Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Gdzie jesteśmy?
NA PUSTYNI.
Była jaskrawo oświetlona, chociaż niebo nad nią pozostawało czarne. Saveloy spojrzał w stronę horyzontu.
- Jaka jest duża?
DLA NIEKTÓRYCH BARDZO DUŻA. DLA PANA HONGA, NA PRZYKŁAD, ZAWIERA WIELE ZNIECIERPLIWIONYCH DUCHÓW.
- Nie sądziłem, że pan Hong wierzy w duchy.
TERAZ ZAPEWNE UWIERZY WIELE DUCHÓW WIERZYŁO W PANA HONGA.

Ciekawe czasy - Śmierć, Srebrna Orda

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12