świat dysku

Pogodynka


[krasnoludy vs trole]
- Przecież oni próbują się pozabijać!
- To kwestia kulturowa - wyjaśnił żałośnie Colon. - Nie możemy przecież narzucać im norm naszej kultury. To byłby gatunkizm.

Zbrojni - Colon, Fred

Dodał(a): Corv

* * *

- Posłuchaj, Nobby. Masz za sobą karierę zawodowego żołnierza, prawda?
- Zgadza się, Fred.
- Ile razy spotkało cię niehonorowe wydalenie?
- Mnóstwo - oznajmił z dumą Nobby. - Ale robiłem sobie gorące okłady.
- Bywałeś na polach bitew, tak?
- Dziesiątkach.
Sierżant Colon pokiwał głową.
- Widziałeś zatem wiele ciał, kiedy pełniłeś posługę wobec padłych w boju...
Kapral Nobbs pokiwał głową. Obaj wiedzieli, że „posługa” polegała na zebraniu wszelkich osobistych i cennych drobiazgów oraz kradzieży butów. Na niejednym dalekim polu bitwy ostatnią rzeczą, jaką widział śmiertelnie ranny nieprzyjaciel, był kapral Nobby zbliżający się z workiem, nożem i wyrachowanym spojrzeniem.

Zbrojni - Colon, Fred, Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

- Jesteś mądrzejszy od Detrytusa - pocieszył kolegę Nobby.
- Też sobie to powtarzam. Mówię: „Fred, cokolwiek się stanie, jesteś mądrzejszy od Detrytusa”. Potem mówię: „Fred... ale drożdże też są”.

Zbrojni - Colon, Fred, Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

- Jesteśmy uzbrojeni w prawdę. Co może nas powstrzymać, jeśli prawda jest naszą bronią?
- Na przykład bełt z kuszy by mógł... Na przykład gdyby wbił ci się w oko i wyszedł z tyłu głowy...
- Zgoda, sierżancie - ustąpił Marchewa. - Gdzie zatem możemy znaleźć dodatkową broń?

Zbrojni - Colon, Fred, Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

- To jest harfa. To coś, na czym on gra, Nobby - stwierdził jeden z nich.
- Cymbał.
- Nie, przecież cymbał... - Gruby strażnik spojrzał gniewnie. - Całe życie czekałeś, żeby mnie tak nazwać, co, Nobby? Założę się, że urodziłeś się z nadzieją, że ktoś powie coś o instrumentach, a ty nazwiesz go cymbałem i będziesz udawał, że to tylko dyskusja! Wstydź się!

Muzyka duszy - Colon, Fred, Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

– Kapral Nobbs jest chory, sir.
– To wiem.
– To znaczy, zwolnił się z powodu choroby, sir.
– Tym razem nie z powodu pogrzebu babci?
– Nie, sir.
– Nawiasem mówiąc, ile ich już było w tym roku?
– Siedem, sir.
– Dziwna rodzina, ci Nobbsowie.
– Tak, sir.

Na glinianych nogach - Vimes, Samuel, Colon, Fred, Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

Sierżant Colon wrócił do swojego biurka, dyskretnie otworzył szufladę i wyjął książkę, którą właśnie czytał. Nazywała się „Chów zwierząt”. Tytuł trochę go zaniepokoił – nie rozumiał, po co chować zwierzęta, skoro potem i tak trzeba ich szukać w celu hodowania, ale w końcu słyszało się różne historie o dziwactwach mieszkańców wsi. Okazało się jednak, że książka mówi o tym, w jaki sposób bydło, świnie i owce powinny się krzyżować.
Teraz zastanawiał się, gdzie dostać książkę o tym, jak nauczyć je czytać.

Na glinianych nogach - Colon, Fred

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4