Gdziekolwiek się znaleźli, mówiły ich oczy, już tutaj byli. Cokolwiek to było, już to robili, często więcej niż raz. Tylko nigdy, ale to nigdy nie kupiliby koszulki z nadrukiem. I wiedzieli, co to strach — to coś, co przytrafia się innym.
— Szkoda, że nie ma z nami Starego Vincenta — rzekł Caleb, bez celu rozgrzebując ognisko.
— Ale go nie będzie i koniec — odparł krótko Truckle Nieuprzejmy. — Umawialiśmy się, że za demona nie będziemy o tym gadać.
— Co to za sposób, żeby odejść... Bogowie, mam nadzieję, że mnie coś takiego nie spotka. Coś takiego... nikogo nie powinno spotykać.
— Pewno, racja — zgodził się Truckle.
— Był porządnym facetem. Przyjmował wszystko, czym świat w niego rzucał...
— Racja.
— I żeby udławić się...
— Wszyscy wiemy, jak było! A teraz się lepiej zamknij, do demona!

Ostatni bohater - Caleb Rozpruwacz, Truckle Nieuprzejmy

Dodał(a): Kinga

* * *