Konina okazała się zaskakująco smaczna, choć nie aż tak zaskakująco jak reakcja Bluzy na skubbo. Porucznik usiadł przy stole w wieczorowym galowym mundurze - specjalne ubranie tylko po to, żeby samotnie zjeść w nim kolację, było dla Polly czymś nowym - pochłonął wszystko i posłał ją z miską po dokładkę. Mięso w garnku wygotowało się do białości, a na powierzchni pojawiła się piana szumowin. Cały oddział się zastanawiał, jakie życie musiał wcześniej prowadzić porucznik, że teraz smakuje mu skubbo.

Potworny Regiment - Perks, Polly, Bluza, Porucznik

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *