Zobacz w galerii:

Figurki i konstrukcje Lego stw...

Lego z kolekcji Uuu!...

Nie dotykać!


przycisk końca świata

Ostatnio zbyt wiele było starć między różnymi obrządkami magii. Dlatego, dla odmiany, najstarsi magowie zgodzili się, że Uniwersytet potrzebuje spokoju, by przez kilka miesięcy mogli knuć swoje spiski i intrygi w ciszy i bez przeszkód. Po przestudiowaniu akt odkryto, że niejaki Ridcully Bury, kiedy w zadziwiająco młodym wieku dwudziestu siedmiu lat osiągnął poziom maga Siódmego Stopnia, porzucił uczelnię i wyjechał, by doglądać rodzinnych posiadłości gdzieś na wsi.
Wydawał się idealny.
- Odpowiedni człowiek - uznali wszyscy. - Nowa miotła. Nowe porządki. Wiejski mag. Powrót do natury, do korzeni magii... Wesoły staruszek z fajką i błyszczącymi oczami. Taki co potrafi jedno zioło odróżnić od drugiego, taki co idzie przez las, a każdy zwierz jest mu bratem. Te rzeczy. Sypia pod gwiazdami jak nic. Nie zdziwimy się, jeśli wie, co mówi wiatr. Można się założyć, że zna imię każdego drzewa. I jeszcze rozmawia z ptakami.
Wysłano gońca. Ridcully Bury westchnął, poklął trochę, w warzywniku znalazł swoją laskę, służącą za podpórkę stracha na wróble, i wyruszył.
(...)
A potem Ridcully Bury przybył i okazało się, że rzeczywiście rozmawia z ptakami. Właściwie to krzyczy na ptaki, a krzyczy zwykle "Trafiłem cię, draniu!".

Ruchome obrazki - Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

Mustrum Ridcully wiele robił dla zagrożonych gatunków. Na przykład dbał, żeby pozostawały zagrożone.

Panowie i Damy - Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

- W Lancre będzie ciekawiej - obiecał nadrektor. - Jedyny kawałek płaskiego terenu, jaki tam mają, trzymają w muzeum.

Panowie i Damy - Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

- Dlaczego napadasz na podróżnych?
- Niestety, zostałem obrabowany przez bandytów.
- Ale tutaj piszesz - wtrącił Ridcully - że jesteś świetnym szermierzem.
- Mieli przewagę liczebną.
- Ilu ich było?
- Trzy miliony.
- Wskakuj.

Panowie i Damy - Ridcully, Mustrum, Casanunda, Giamo

Dodał(a): Corv

* * *

- No tak - rzekł grzmiąco troll. - Wydaje mi się... - W tym momencie zauważył Casanundę. - Och nie! - zawołał. - Przemyt krasnoludów, co?
- Nie bądź śmieszny - uspokajał go Ridcully. - Nie ma czegoś takiego jak przemyt krasnoludów.
- Nie? To niby co tam macie?
- Jestem olbrzymem - wyjaśnił Casanunda.
- Olbrzymy są o wiele większe.
- Chorowałem.

Panowie i Damy - Ridcully, Mustrum, Casanunda, Giamo

Dodał(a): Corv

* * *

Jestem teraz głównym magiem. Wystarczy, że wydam rozkaz, a tysiące magów... hm... nie posłucha, o ile mogę to sobie wyobrazić, albo zapyta „co?”, albo zacznie się kłócić. Ale na pewno zwrócą uwagę.

Panowie i Damy - Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

Ridcully chciał już wygłosić jakiś komentarz, ale się powstrzymał. Znał reputację Leonarda. Był to człowiek, który potrafił przed śniadaniem dokonać siedmiu wynalazków, w tym dwóch no­wych sposobów przygotowania grzanki. Ten człowiek wynalazł łożysko kulkowe, urządzenie tak oczywiste, że nikt inny o nim nie pomyślał. Na tym właśnie polegał jego geniusz — wymyślał rzeczy, na które każdy mógłby wpaść, a ludzie wymyślający rzeczy, na które każdy mógłby wpaść, są doprawdy niezwykli.

Ostatni bohater - Ridcully, Mustrum, Leonard z Quirmu

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7