GSP Dibbler lubił określać się mianem przedsiębiorczego handlowca; wszyscy inni nazywali go ulicznym handlarzem, którego plany zdobycia majątku zawsze kończyły się niepowodzeniem. Przyczyną była zwykle niewielka, ale istotna skaza, na przykład próby sprzedaży artykułów, które nie były jego własnością albo nie działały, a czasami nawet nie istniały. Wiadomo, że magiczne złoto rozwiewa się o wschodzie słońca; to jednak blok zbrojonego betonu w porównaniu z niektórymi towarami oferowanymi przez Gardło.

Kosiarz - Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

Wy­krywacze Gardło Sobie Podrzynam Dibblera - składały się głównie z kawałka drewna na metalowym pręcie. Kiedy drewno całkiem się spali, smok jest blisko. Jak wiele urządzeń Gardła, wykrywacz był całkowicie skuteczny na swój niezwykły sposób, a równocześnie ab­solutnie bezużyteczny.

Straż! Straż! - Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

Gdzieś z dołu dobiegało wołanie Gardło Sobie Podrzynam Dib­blera albo któregoś z jego kolegów, sprzedającego gorące kiełba­ski. Vimesa ogarnęła słuszna duma. Można przecież być dumnym z obywateli, którzy w obliczu katastrofy myślą o sprzedawaniu kieł­basek jej uczestnikom.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

- Gorące kiełbaski, dwie za dolara, zrobione z prawdziwej świni; może kupi pan jedną dla damy?
- Czy mówi pan o wieprzowinie? — zapytał Marchewa, zerkając na lśniące kiełbaski.
- Kwestia nazwy, kwestia nazwy — odpowiedział szybko Gardło. - Ale z pewnością są to świńskie produkty. Z prawdziwej świni.

Straż! Straż! - Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

Żadne muchy nie siadały na G.S.P. Dibblerze. Pobierałby od nich czynsz.

Prawda - Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

- Sądzisz, że istnieje coś takiego jak przestępczy umysł? Marchewa niemal słyszalnie próbował się zastanowić.
- Czy... ma pan na myśli kogoś takiego... jak Gardło Sobie Podrzynam Dibblera?
- On nie jest przestępcą.
- A zjadł pan kiedyś jego pasztecik, kapitanie?
- No niby... niby tak, ale... on jest po prostu geograficznie rozbieżny na półkuli finansowej.
- Słucham?
- Rozumiesz, on tylko nie zgadza się z innymi co do położenia rzeczy. Na przykład pieniędzy. Uważa, że wszystkie powinny być w jego kieszeni.

Zbrojni - Vimes, Samuel, Dibbler, G.S.P., Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

G.S.P. Dibbler lubił wstawać o pierwszym brzasku, na wypadek gdyby nadarzyła się okazja sprzedania tego, co bóg daje.

Muzyka duszy - Dibbler, G.S.P.

Dodał(a): Corv

* * *

1 2