Nietrudno było sobie wyobrazić nobilitowanego Nobby’ego. Ponieważ zupełnie sobie nie radził z myśleniem w większej skali. Wślizgiwał się w różne miejsca i podkradał rzeczy niewiele warte. Gdyby wślizgiwał się bokiem na kontynenty i wykradał całe miasta, w trakcie tego procesu wyrzynając znaczną część mieszkańców, byłby filarem społeczeństwa.Na glinianych nogach - Nobby Nobs
dodał(a): Corv
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...
Na glinianych nogach - Fred Colon, Nobby Nobs
dodał(a): Corv
- Powinniśmy przynieść jakieś kwiaty - zauważył Colon, kiedy szli przez wysoką trawę.- Mogę zwinąć trochę z paru świeżych grobów, sierżancie - zaproponował Nobby.
- To nie jest coś, co chciałbym usłyszeć w takiej chwili, Nobby - upomniał go surowo Colon
Straż nocna - Fred Colon, Nobby Nobs
dodał(a): Corv
- Dał mi kiedyś łyżkę - oznajmił, zwracając się ogólnie w powietrze.- Tak, wiem - odparł Colon.
- Tato zwinął mi ją, kiedy wyszedł z więzienia, ale to była moja łyżka - ciągnął Nobby. - Dla dzieciaka wiele znaczy taka własna łyżka.
Straż nocna - Fred Colon, Nobby Nobs
dodał(a): Corv
- A uprzedziłeś, że musi to załatwić z Vetinarim?- Tak. I on uważa, że jego lordowska mość jest z pewnością człowiekiem postępowym, który nie będzie trwał przy reliktach przeszłości - odparł Prawik.
- Wygląda na to, że faktycznie jest nowy - zauważył Dibbler.
- Zgadza się - przyznał Nobby. - I raczej się tu nie zestarzeje.
Straż nocna - inni, G.S.P. Dibbler, Nobby Nobs
dodał(a): Corv





