- Jesteśmy uzbrojeni w prawdę. Co może nas powstrzymać, jeśli prawda jest naszą bronią?- Na przykład bełt z kuszy by mógł... Na przykład gdyby wbił ci się w oko i wyszedł z tyłu głowy...
- Zgoda, sierżancie - ustąpił Marchewa. - Gdzie zatem możemy znaleźć dodatkową broń?
Zbrojni - Fred Colon, Marchewa Żelaznywładsson
dodał(a): Corv
Szacunek spoÅ‚eczeÅ„stwa, myÅ›laÅ‚a Angua. Tak, to wyrażenie Marchewy. WÅ‚aÅ›ciwie to wyrażenie Vimesa, chociaż sir Samuel zwykle spluwaÅ‚ po wymówieniu tych słów. Ale Marchewa w nie wierzyÅ‚. To on zasugerowaÅ‚ Patrycjuszowi, by zatwardziaÅ‚ym przestÄ™pcom dać szansÄ™ pracy „dla dobra spoÅ‚eczeÅ„stwa” przy odnawianiu domów osób starszych. WprowadziÅ‚o to dodatkowy element grozy do zwykÅ‚ych lÄ™ków staroÅ›ci, a wobec poziomu przestÄ™pczoÅ›ci w Ankh-Morpork spowodowaÅ‚o, że przynajmniej jednej staruszce w ciÄ…gu szeÅ›ciu miesiÄ™cy tyle razy wytapetowano pokój, iż teraz mogÅ‚a do niego wchodzić tylko bokiem.Na glinianych nogach - Marchewa Å»elaznywÅ‚adsson, Angua von Überwald
dodał(a): Corv
Technicznie rzecz biorÄ…c, Angua byÅ‚a pewna, że zna MarchewÄ™ lepiej niż ktokolwiek inny. I byÅ‚a caÅ‚kiem pewna, że mu na niej zależy. Rzadko o tym mówiÅ‚, po prostu zakÅ‚adaÅ‚, że ona wie. ZnaÅ‚a innych mężczyzn, choć przemiana w wilka na kilka dni w miesiÄ…cu byÅ‚a jednÄ… z tych drobnych skaz, które mogÄ… zniechÄ™cić normalnego mężczyznÄ™ – i aż do Marchewy zawsze zniechÄ™caÅ‚a. WiedziaÅ‚a, co mężczyźni mówiÄ… w – można to tak okreÅ›lić – gorÄ…czce chwili, a potem zapominajÄ…. Ale kiedy Marchewa coÅ› mówiÅ‚, wiedziaÅ‚a, że jest przekonany, iż wszystko zostaÅ‚o zaÅ‚atwione do kolejnego komunikatu. Gdyby wiÄ™c wygÅ‚osiÅ‚a jakiÅ› komentarz, byÅ‚by szczerze zaskoczony, że zapomniaÅ‚a, co powiedziaÅ‚. Prawdopodobnie podaÅ‚by nawet datÄ™ i godzinÄ™ tej wypowiedzi.Bogowie, honor, Ankh-Morpork - Marchewa Å»elaznywÅ‚adsson, Angua von Überwald
dodał(a): Corv
– To dziaÅ‚a jak hipnoza – odezwaÅ‚ siÄ™ nerwowo Vimes. – Ludzie idÄ… za nim, żeby zobaczyć, co siÄ™ stanie. TÅ‚umaczÄ… sobie, że dołączyli tylko na chwilÄ™, że mogÄ… przestać, kiedy tylko zechcÄ…. Ale nigdy nie chcÄ…. To jakaÅ› magia.– Nie. Czy kiedykolwiek naprawdÄ™ pan go obserwowaÅ‚? MogÄ™ siÄ™ zaÅ‚ożyć, że zanim przez dziesięć minut porozmawiaÅ‚ z Jabbarem, dowiedziaÅ‚ siÄ™ o nim wszystkiego. MogÄ™ siÄ™ zaÅ‚ożyć, że poznaÅ‚ imiÄ™ każdego wielbłąda. I zapamiÄ™taÅ‚ je. Zwykle ludzie nie interesujÄ… siÄ™ specjalnie innymi. – Jej palce odruchowo wykreÅ›liÅ‚y jakiÅ› deseÅ„ na piasku. – Dlatego on sprawia, że czÅ‚owiek czuje siÄ™ ważny.
– Politycy siÄ™ tak zachowujÄ…...
– Nie w taki sposób, może mi pan wierzyć. Przypuszczam, że lord Vetinari pamiÄ™ta o faktach dotyczÄ…cych innych...
– NaprawdÄ™ lepiej w to nie wÄ…tpić!
– ...ale MarchewÄ™ to ciekawi. Nawet o tym nie myÅ›lÄ…c, robi w gÅ‚owie miejsce dla innych. Interesuje siÄ™ ludźmi, wiÄ™c ludzie uważajÄ…, że sÄ… interesujÄ…cy. CzujÄ… siÄ™... lepsi, kiedy on jest w pobliżu.
Bogowie, honor, Ankh-Morpork - Samuel Vimes, Marchewa Żelaznywładsson, Angua von Überwald
dodał(a): Corv
- W "Pulsie" piszą, że Borogravia zaatakowała Mouldavię - oznajmił.- To dobrze? Nie pamiętam, gdzie one leżą.
- Oba należały niegdyś do Imperium Mroku, sir. Tuż obok Überwaldu.
- Po czyjej stronie stoimy?
- "Puls" twierdzi, że powinniśmy pomagać Mouldavii w walce z najeźdźcą, sir.
- Już mi się podoba Borogravia - burknął Vimes.
Straż nocna - Samuel Vimes, Marchewa Żelaznywładsson
dodał(a): Corv
- Dość optymistyczne wieści, sir - uśmiechnął się Marchewa. - Pamięta pan Hoomów? Ten gang uliczny?
- Co z nimi?
- Przyjęli do siebie pierwszego trolla.
- Co? Miałem wrażenie, że biegają po ulicach i biją trolle! Myślałem, że na tym to polega!
- Najwyraźniej młody Kalcyt też lubi bić inne trolle.
- I to dobrze?
- W pewnym sensie, sir. W każdym razie krok we właściwym kierunku.
- Zjednoczenie w nienawiści, chcesz powiedzieć?
- Tak wygląda, sir - przyznał Marchewa.
Straż nocna - Samuel Vimes, Marchewa Żelaznywładsson
dodał(a): Corv
— Aha, oto gÅ‚os specjalisty w naszej misji — rzuciÅ‚ Patrycjusz. — Mam tylko nadziejÄ™... Co pan ma na naszywce, kapitanie?— DewizÄ™ misji — wyjaÅ›niÅ‚ szczerze Marchewa. — 'Morituri Nolumus Mori'. Rincewind jÄ… zaproponowaÅ‚.
— Wyobrażam sobie. — Vetinari chÅ‚odno spojrzaÅ‚ na maga. — A czy zechciaÅ‚by pan przetÅ‚umaÂczyć na jÄ™zyk potoczny?
— Eee... — Rincewind zawahaÅ‚ siÄ™, ale wÅ‚aÅ›ciwie nie miaÅ‚ odwrotu. — Eee... z grubsza móÂwiÄ…c, proszÄ™ pana, oznacza to 'Ci, którzy majÄ… umrzeć, wcale nie chcÄ…'.
Ostatni bohater - Rincewind, Havelock Vetinari, Marchewa Żelaznywładsson
dodał(a): Corv







