Z trzech faktów, znanych powszechnie na temat konia, trzeci to ten, że na krótkim dystansie koń nie potrafi biec tak szybko jak człowiek. Rincewind przekonał się już, ku swej korzyści, że koń ma więcej nóg do rozplątania.
Człowiek zyskiwał też dodatkową przewagę, jeśli a) ludzie na koniach nie spodziewali się, że zacznie uciekać, i b) przypadkiem, ale bardzo dogodnie, zajął już lekkoatletyczną pozycję startową.
Wyrwał się niczym bumerangowe curry z delikatnego żołądka.
Słyszał krzyki, ale - co pocieszające i co najważniejsze - wszystkie rozlegały się za nim. Wkrótce spróbują go dogonić, ale na razie nie warto się tym martwić. Później zastanowi się także, dokąd właściwie ucieka. Jednak doświadczony tchórz nie dba o „dokąd”, dopóki „przed czym” stanowi problem tak fascynujący.

Ciekawe czasy - Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

Egzaminy konkursowe. Tak. Kolejny powszechnie znany fakt na temat Imperium Agatejskiego. Był to jedyny sposób, by zdobyć jakiekolwiek publiczne stanowisko i łączące się z nim bezpieczeństwo. Wszyscy uważali, że to świetny system, ponieważ daje szansę ludziom kompetentnym.
Rincewind sięgnął po zapasową kartę.
Nagłówek brzmiał: Egzamin na stanowisko Asystenta Czyściciela Latryn w dystrykcie Wung.
Rincewind przeczytał pierwsze zadanie. Wymagało, by kandydaci napisali szesnastowersowy poemat na temat mgły unoszącej się nad trzcinami.
Pytanie drugie dotyczyło użycia metafory w jakiejś książce, o której nigdy nie słyszał.
Trzecie było pytanie o muzykę...
Przeczytał kartę kilka razy. Nie znalazł żadnej wzmianki, nigdzie, o takich rzeczach jak „nawóz”, „wiadro” albo „taczki”. Ale prawdopodobnie system taki prowadził do wyższej klasy pracowników niż metoda ankhmorporska, gdzie zadawano tylko jedno pytanie: „Masz własną łopatę?”.

Ciekawe czasy - Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

Poza tym lubił hunghungańską kuchnię. Uchodźcy często otwierali w Ankh-Morpork restauracje i Rincewind zaczął się uważać za niezłego znawcę ich potraw* [przyp.: Takich jak potrawa ze Lśniącej Brązowej Substancji, potrawa ze Lśniącej Chrupiącej Pomarańczowej Substancji i potrawa z Miękkich Białych Grud.].

Ciekawe czasy - Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

- Cóż, muszę przyznać, że nasz rząd pozostawia wiele do życzenia.
- Na przykład życzenia sobie innego rządu.

Ciekawe czasy - Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

- Mówią, że Wielki Mag sprawił, by sama ziemia ożyła. Kiedy wszystkie armie kontynentu stanęły naprzeciw Zwierciadła Jedynego Słońca, Wielki Mag... puścił latawca.
- To rozsądne - stwierdził Rincewind. - Kiedy dookoła trwa wojna, weź sobie wolny dzień. To moje motto.

Ciekawe czasy - Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

Przy kluczu w zamku wisiało kółko z innymi kluczami.
Niedoświadczony więzień natychmiast rzuciłby się do ucieczki. Ale Rincewind ukończył studia doktoranckie na kierunku pozostawania przy życiu. Wiedział, że w takich sytuacjach najlepszym rozwiązaniem jest uwolnienie wszystkich więźniów. Potem należy klepnąć każdego z nich w ramię, szepnąć: „Szybko! Idą po ciebie!”, a następnie usiąść w miłym i spokojnym miejscu, dopóki pogoń nie zniknie w oddali.

Ciekawe czasy - Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

- Ale są sprawy, za które warto umierać - stwierdziła Motyl.
- Nie, nie ma. Ponieważ masz tylko jedno życie, a pięć innych spraw możesz dostać na każdym rogu ulicy.
- Wielkie niebiosa, jak możesz żyć z taką filozofią?
Rincewind nabrał tchu.
- Długo.

Ciekawe czasy - Rincewind, inni

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14