I nagle jego oczy stały się wielościennymi bryłami, które można było tak nazwac, jedynie rozciągając zakres definicji do granic możliwości.

Blask fantastyczny - Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

Dłoń Rincewinda pochwyciła go za przegub takim uchwytem, który wyraźnie sugerował, że jeśli Rincewind nie zostanie wyciągnięty, w żaden sposób tego uchwytu nie zwolni.
(...)
Powisiał sobie chwilę w ciemności. Po ostatnich minutach było to niemal przyjemne. Ale tylko niemal.

Blask fantastyczny - Rincewind, Narrator

Dodał(a): Fru

* * *

- A czego się trzymasz?
- Ciebie.
- Miałem na myśli: czego oprócz mnie.
- Co to znaczy: oprócz ciebie?

Blask fantastyczny - Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

- Pakudnie to wygląda, tam, na dole - poinformował obojętnym tonem. - Kto to był?
- Czy on... - Rincewind przełknął ślinę. - Czy on miał... no wiesz... macki i takie różne?
- Nie - odparł Cohen. - Zupełnie normalne części. Oczywiście porozrzucane nieco.

Blask fantastyczny - Rincewind, Cohen Barbarzyńca

Dodał(a): Fru

* * *

- Widziałeś Cohena i Bethan?
- Poszli chyba wziąc ślub. - odparł Rincewind. - Bethan mówiła, że teraz albo nigdy.
- Kiedy się z nimi spotkasz, daj im to. - Turysta wręczył mu sakwę. - Wiem, jakie to koszty, kiedy pierwszy raz trzeba wyposażyc dom.
Dwukwiat nigdy do końca nie pojął zawiłości kursów wymiany. Ten worek mógł bez trudu wyposażyc Cohena w niewielkie królestwo.
- Przekażę im przy pierwszej okazji. - obiecał Rincewind i ku własnemu zaskoczeniu uświadomił sobie, że istotnie ma ten zamiar.

Blask fantastyczny - Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

- Kiedy byłem mały - westchnął tęsknie - widziałem w jednej książce obrazek maga. Stał na szczycie góry i wyciągał ręce... Fale sięgały ku niemu, wiesz, tak jak w Zatoce Ankh podczas sztormu, a dookoła świeciły błyskawice...
-Uuk?
- Nie wiem, dlaczego nie. Może miał gumowe buty - burknął Rincewind

Czarodzicielstwo - Rincewind, Bibliotekarz

Dodał(a): Corv

* * *

- Rincewindzie, znam cię dopiero od godziny i jestem zdu­miona, że przeżyłeś tak długo.
- Tak... Ale jednak przeżyłem, prawda? Mam do tego talent. Pytaj kogokolwiek. Jestem nałogowcem.
- Nałogowcem czego?
- Życia. Przyzwyczaiłem się bardzo wcześnie. A teraz nie chcę rezygnować, nie chcę, żeby ktoś mi je zabrał. To zwyczajnie nie wy­pada.

Czarodzicielstwo - Rincewind, Conena

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14