Musiała zapomnieć, że kiedykolwiek była Polly. Musiała myśleć jak młody mężczyzna- to najważniejsze. Puszczać bąki głośno i z satysfakcją dobrze wykonanej pracy, ruszać się jak marionetka, której obcięto kilka przypadkowych sznurków, nikogo nie obejmować, a jeśli spotka przyjaciela, walnąć go pięścią. Kilka lat pracy w barze dostarczyło jej dość materiału obserwacyjnego. I z łatwością mogła nie kołysać biodrami- tutaj natura także okazała się oszczędna.

Potworny Regiment - Polly

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *