Nie dotykać!


przycisk końca świata

świat dysku

Pogodynka


Jeden z wcześniejszych panów Igora zbudował kiedyś titaktora, całego z dźwigni, kółek zębatych, korb i przekładni. Ten stwór zamiasta mózgu mial długą taśmę z dziurkami, zamiast serca - wielką sprężynę. Jeśli wszystko w kuchnni było bardzo starannie ułożone, potrafił zamieść podłogę i zrobić filiżankę znośnej herbaty. Jeśli wszystko nie było starannie ułożone, brzęczący, tykający stwór zdzierał tynk ze ścian i robił filiżankę wściekłego kota.

Złodziej Czasu - Igor

Dodał(a): Corv

* * *

Jeremy uśmiechnął się. Igor widywał lepsze uśmiechy u zwłok.

Złodziej Czasu - Igor, Clockson, Jeremy

Dodał(a): Corv

* * *

Igor otworzył, zanim ktoś zastukał po raz drugi. Igor może napełniać ziemią trumny w piwnicy albo na dachu ustawiać przewodnik błyskawic, ale przybysz nigdy nie musi pukać dwa razy.

Złodziej Czasu - Igor

Dodał(a): Corv

* * *

- A zresztą nie jestem szalony!
- To nie jeft obowiązkowe, fir.
- Mam nawet dokument, który stwierdza, że nie jestem, rozumiesz...
- Brawo, fir.
- Niewielu ludzi zdobyło coś takiego!
- Fczera prawa, fir.

Złodziej Czasu - Igor, Clockson, Jeremy

Dodał(a): Corv

* * *

Stajnia zatrudniała też Igora, co było rozsądne wobec zapotrzebowania na usługi weterynaryjne, ale słyszało się to i
owo*...

[* Że na przykład kradzione konie są tam nocą rozkładane i mogą potem trafić na sprzedaż z ufarbowaną sierścią i dwoma różnymi nogami. Mówiło się też, jakoby w Ankh-Morpork był koń mający południkową bliznę, od łba do ogona, zszyty z tego, co pozostało po dwóch innych koniach uczestniczących w szczególnie krwawym wypadku.] 

Piekło Pocztowe - Igor

Dodał(a): Corv

* * *

– Och, my, Igory, częfto trafiamy do pańftwa o badawczych umyfłach – odparł posępnie Igor. – Jeden z moich dżentelmenów czafem ftawał odwrócony plecami do jamy z kolcami.
Ależ chichotalifmy...
– I co się stało?
– Któregof dnia zapomniał i wpadł do niej. To dopiero było fmiechu, fir...

Piekło Pocztowe - Igor

Dodał(a): Corv

* * *

A może spróbować pracy weterynaryjnej, jak mój drugi kuzyn Igor, myślał Igor. To solidna, tradycyjna dziedzina. Szkoda, że wybuchło takie zamieszanie, kiedy chomik wyłamał pręty z kołowrotka i zanim wyfrunął przez okno, odgryzł właścicielowi nogę, ale to właśnie jest Poftęp.

Piekło Pocztowe - Igor

Dodał(a): Corv

* * *

1 2