Vimes obrzucił swoich ludzi zwykłym spojrzeniem pełnym rezygnacji i niesmaku.
- Mój oddział - wymamrotał.
- Wspaniali ludzie - pochwaliła lady Ramkin. - Weterani za­prawieni w bojach, co?
- Zaprawieni, owszem, często.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Ramkin, Lady Sybil

Dodał(a): Corv

* * *

- Mógł być przypadkowym przechodniem, sir - zauważył Mar­chewa.
- Niby jak? W Ankh-Morpork?
- Tak jest, sir.
- Powinniśmy go zatem łapać choćby z powodu jego wyjątko­wości.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

Ulice dochodzące do placu były pełne ludzi. To instynkt Ankh-Morpork, pomyślał Vimes. Uciekaj, a potem zatrzymaj się i po¬patrz, czy może jakieś nieszczęście zdarza się komuś innemu.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Jeśli cokolwiek przygnębiało go bardziej niż własny cynizm, to fakt, że często nie był aż tak cyniczny jak prawdziwy świat.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

- Masz rację. Ale nasz kapitan, widzicie... Czytałem kiedyś ta ką książkę... Wiecie, wszyscy mamy w ciałach alkohol... taki niby naturalny. Choćby człowiek przez całe życie nie wypił ani kropelki, ciało jakoś samo go wytwarza. Ale kapitan Vimes, rozumiecie, był z tych, co to ich ciało nie wytwarza alkoholu. Znaczy, tak jakby urodził się dwa kieliszki poniżej normy.
- O rany... - szepnął Marchewa.
- Tak jest... Więc kiedy jest trzeźwy, to jest naprawdę trzeźwy. Nazywają to knurdem. Pamiętasz, jak się czujesz rano po nocy chlania, Nobby? A on się tak czuje przez cały czas.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Colon, Fred

Dodał(a): Corv

* * *

Problemem było owo „w końcu". W końcu Wielki A'Tuin dotrze do krańca wszechświata. W końcu pogasną gwiazdy. W końcu i Nobby może się wykąpać, chociaż taka teza wymagałaby drastycznych rewizji teorii Czasu.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Widzi pan, kapitanie, dobrzy ludzie są dobrzy tylko w obalaniu złych ludzi. W tym jesteście naprawdę dobrzy, przyznaję. Kłopot polega na tym, że to jedyna rzecz, w jakiej jesteście dobrzy. Jednego dnia biją dzwony i pada zły tyran, a następnego wszyscy narzekają, że od upadku tyrana nikt nie wywozi śmieci. Ponieważ źli ludzie umieją planować. To element charakterystyki, można powiedzieć. Każdy zły tyran ma plan, jak rządzić światem. Dobrzy ludzie jakoś sobie z tym nie radzą.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel, Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11