Nie dotykać!


przycisk końca świata

– Sierżant sztabowy – powtórzył zamyślony Tilden.
Vimes zauważył w jego głosie nutę aprobaty. Tytuł brzmiał dobrze, wojskowo i nadal występował w regulaminach. Właściwie była to historyczna, przedpolicyjna funkcja z czasów, kiedy sądy zatrudniały potężnego mężczyznę z wielkim kijem, który doprowadzał złoczyńców przed cały sztab prawników. Vimes zawsze podziwiał prostotę tego rozwiązania.

Straż nocna - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Komenda Straży Nocnej przy ulicy Kopalni Melasy koło południa była właściwie pusta, ale Vimes wiedział, że znajdzie tam przynajmniej Ryjka. Był Uporczywym Bywalcem, tak jak Nobby i Colon, Marchewa, a jeśli się zastanowić, to również Vimes. Bycie na służbie to dla nich regularny stan istnienia. Kręcili się wokół posterunku, nawet gdy mieli wolne, ponieważ tam działo się ich życie. Bycie gliną to nie jest coś, co zostawia się na wieszaku po powrocie do domu.

Straż nocna - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Zastanowił się, czy to możliwe, by udzielić temu idiocie kilku lekcji z podstaw polityki. Zawsze przecież o tym marzył: „Dlaczego wtedy nie wiedziałem tego, co wiem teraz?”. Ale kiedy człowiek się starzeje, odkrywa, że on teraz nie jest nim wtedy. Wtedy był dupkiem. Był tym, kim być trzeba, by wyruszyć kamienistą drogą zmierzającą do stania się sobą teraz, a jednym ze szczególnie nierównych odcinków tej drogi jest bycie dupkiem.

Straż nocna - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Vimes sięgnął po butelkę najlepszego piwa imbirowego pani Arbiter. Pamiętał je. Było wściekle mocno gazowane, a zatem bardzo popularne. Młody chłopiec – przy odpowiedniej zachęcie i ćwiczeniach – mógł po pewnym czasie odegrać beknięciami całą pierwszą zwrotkę hymnu narodowego, i to po jednym pociągnięciu. To istotny atrybut towarzyski, kiedy ma się osiem lat.

Straż nocna - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Obrońcy znacznie przewyższali atakujących liczbą, w dodatku nie wszyscy byli mężczyznami. Vimes szybko odkrył naturalną mściwość staruszek, które – kiedy przychodziło do walki z żołnierzami – nie miały żadnego wyczucia reguł. Wystarczyło dać takiej babci dzidę i otwór, by mogła ją wysunąć, a młodzi ludzie po drugiej stronie mieli poważne kłopoty.

Straż nocna - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Taki kastet nie tyle jest bronią, ile raczej sposobem zagwarantowania sobie dalszego życia. Można było go nazwać narzędziem obronnym, rodzajem tarczy tak naprawdę, zwłaszcza jeśli człowiek musiał podjąć działania obronne, zanim jeszcze został zaatakowany.

Niuch - Vimes, Samuel

Dodał(a): Marek Sobczak

* * *

- Gratuluję wam, funkcjonariuszu. Jak na kogoś wychowanego wśród gnomów, rzeczywiście opanowaliście te feeglowe sztuczki, co? Samotnie pobiliście dwunastu uzbrojonych mężczyzn?
- Ano tak, sir - przyznał dumnie Artur. - Ale to nie była równa walka, bo miałem nad nimi przewagę liczebną.

Niuch - Vimes, Samuel, Ciut Szalony Artur

Dodał(a): Marek Sobczak

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11