świat dysku

Pogodynka


– A to William. Jest myszołowem. Ale wydaje jej się, że jest kurą. Nie umie latać. Uczę ją polować.
Agnes wyciągała szyję, wypatrując oznak działalności otwarcie religijnej, ale niedorzeczne, osowiałe stworzenie na ręku Hodgesaargha ściągało ku sobie jej wzrok.
– W jaki sposób?
– Wchodzi do nor i kopie króliki, aż zdechną. I już prawie ją wyleczyłem z piania.

Carpe Jugulum - Agnes Nitt, Hodgesaargh

Dodał(a): Corv

* * *

Towarzyszący jej człowiek oczywiście czarownicą nie był, ale zachowanie stawiało go w rzędzie osób, które Hodgesaargh w
myślach klasyfikował jako „lepsi ode mnie”, choć trzeba przyznać, że była to całkiem liczna kategoria. Nie miał zamiaru sprzeciwiać się lepszym od siebie. Hodgesaargh był jednoosobowym systemem feudalnym.

Carpe Jugulum - Hodgesaargh

Dodał(a): Corv

* * *

Z drugiej strony, myślał, kiedy pakował się i przygotowywał do dalszej drogi, książki opowiadające o całym świecie były zwykle pisane przez ludzi, którzy wiedzieli raczej wszystko o książkach niż wszystko o świecie.

Carpe Jugulum - Hodgesaargh

Dodał(a): Corv

* * *

Niewiele ptaków potrafi siedzieć bardziej potulnie od lancrańskiego jaustrzębia, czyli smętka kłapodziobego, drapieżnika, który wciąż poszukuje opcji wegetariańskiej. Większość czasu i tak przesypia, ale gdy zmuszony jest szukać
pożywienia, siada gdzieś na gałęzi, osłonięty od wiatru, i czeka, aż coś samo zdechnie.
(...)
wszyscy doświadczeni sokolnicy zgadzali się, że jedyną metodą upolowania czegokolwiek za pomocą jaustrzębia jest wystrzelenie go z procy do celu.

Carpe Jugulum - Hodgesaargh

Dodał(a): Corv

* * *