świat dysku

Pogodynka




Zamarzłem na kamień - odparł z prostotą Tethis. - Na szczęście, moja rasa potrafi to przeżyć. Tajałem od czasu do czasu, przelatując w pobliżu innych światów. Był taki jeden... chyba ten, gdzie mi się zdawało, że dookoła wyrasta dość dziwaczny górski łańcuch. Okazało się, że to największy smok, jakiego można sobie wyobrazić. Okrywał go śnieg i lodowce, a w dodatku trzymał w paszczy własny ogon.

Kolor magii - Tethis

Dodał(a): Corv

* * *

Rzecz nie w tym, że troll był przerażający. Zamiast gnijącego, uzbrojonego w macki
monstrum, jakiego oczekiwał, Rincewind zobaczył przed sobą krępego, ale nieszczególnie
brzydkiego staruszka, który mógłby bez zwracania uwagi przejść po dowolnej ulicy. Pod
warunkiem oczywiście, że przechodnie byliby przyzwyczajeni do widoku staruszków
zbudowanych głównie z wody i prawie niczego więcej. Sprawiał wrażenie, jakby ocean
postanowił stworzyć życie bez angażowania się w męczące dzieło ewolucji; zwyczajnie
uformował część siebie na kształt dwunoga, po czym wysłał go, by chlupocząc spacerował po
brzegu. Troll miał przyjemną, przejrzystoniebieską barwę. Rincewind zauważył niewielką
ławicę srebrnych rybek, która przemknęła mu przez pierś.
- Nieładnie się tak gapić - oświadczył troll. Usta rozchyliły się z niewielkim
grzebieniem piany i zamknęły dokładnie tak, jak woda nad wrzuconym kamieniem.

Kolor magii - Narrator, Tethis

Dodał(a): Kinga

* * *

- W dole jest inny świat? - Dwukwiat wyjrzał za Krawędź. - A gdzie dokładnie? Troll
skinął ręką.
- Gdzieś - powiedział. - Tyle tylko wiem. To był nieduży świat. Głównie niebieski.
- Wiec skąd się tu wziąłeś?
- Czy to nie oczywiste? - burknął Tethis. - Wypadłem za Krawędź!

Kolor magii - Dwukwiat, Tethis

Dodał(a): Kinga

* * *