Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. Pośród tej burzy żywiołów ogień migotał pod ociekającymi krzewami kolcolistu jak obłęd w oczach łasicy. Oświetlał trzy przygarbione postacie. Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie:- Rychłoż się zejdziem znów? Zapadło milczenie.
Aż w końcu ktoś inny odpowiedział tonem o wiele bardziej zwyczajnym:
- Myślę, że dam radę w przyszły wtorek.
Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Magrat Garlick
dodał(a): Corv
Każde miejsce leży tam, gdzie jest, od czasu kiedy pierwszy raz tam trafiło. To się nazywa geografia.dodał(a): fru
Niania Ogg wymierzyła Babci policzek, który obie je oderwał od ziemi. Taką groźną, finałową nutą mógłby się skończyc wszechświat.Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Esmeralda Weatherwax
dodał(a): fru
- Co z zasadą nie wtrącania się do polityki? - spytała Magrat wpatrzona w plecy Babci.Niania ujęła dziewczynę pod rękę.
- Rzecz w tym, że kiedy lepiej opanujesz Sztukę, przekonasz się, że jest też inna zasada. Esme przestrzegała jej przez całe życie.
- Jak ona brzmi?
- Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.
Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Magrat Garlick
dodał(a): fru
[Niania o Babci:]- O ile pamiÄ™tam, przyszÅ‚a ci pomagać, kiedy w twojej wiosce wybuchÅ‚a zaraza. PracowaÅ‚a dzieÅ„ i noc. Nie sÅ‚yszaÅ‚am jeszcze, żeby nie leczyÅ‚a kogoÅ› chorego, kto tego potrzebuje. Nawet jeÅ›li, no wiesz, jeÅ›li ropieje. A kiedy ten wielki stary troll, co mieszka pod ZÅ‚amanÄ… GórÄ…, przyszedÅ‚ szukać pomocy, bo żona mu zaniemogÅ‚a, a wszyscy rzucali w niego kamieniami, to pamiÄ™tam, że wÅ‚aÅ›nie Esme z nim poszÅ‚a i odebraÅ‚a dziecko. A kiedy stary druciarz Hopkins rzuciÅ‚ w niÄ… kamieniem, to wkrótce potem nocÄ… coÅ› rozdeptaÅ‚o mu na pÅ‚aÂsko stodołę. Esme zawsze powtarza, że nie można ludziom pomóc czarami, ale można przez skórÄ™. To znaczy robiÄ…c coÅ› naprawdÄ™.Wyprawa czarownic - Niania Ogg, Esmeralda Weatherwax
dodał(a): Corv
- Przypilnujemy go - zapewniła Babcia.- Nie powinnyśmy. Jeśli ma byc królem, musi sam walczyc - rzekła Magrat.
- Nie chcemy, żeby marnował siły - odparła z wyższością Niania. - Ma byc sprawny i świeży, kiedy tu dotrze.
- A potem, mam nadziejÄ™, pozwolimy mu toczyc walki po swojemu?
Babcia klasnęła w dłonie.
- Oczywiście - zapewniła. - Pod warunkiem, że będzie wygrywał.
Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Esmeralda Weatherwax, Magrat Garlick
dodał(a): fru
- Czarownice nie są takie - ciągnęła Magrat. - Żyjemy w harmonii z wielkimi cyklami natury, nikomu nie robimy krzywdy. I wstrętne jest twierdzic inaczej. Powinnyśmy wypełnic im kości roztopionym ołowiem.(...)- To chyba nie byłoby właściwe- stwierdziła Babcia po krótkiej walce z myslami. - Ludzie żle by o nas myśleli.
- Ale niedługo - westchnęła z żalem Niania.
Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Esmeralda Weatherwax, Magrat Garlick
dodał(a): fru






