Nie dotykać!


przycisk końca świata

Kiedy Chryzopraz przybył do Ankh-Morpork, okazało się, że ma zdolności do nauki. Zaczął od ważnej lekcji: bicie ludzi to rozbój. Płacenie innym, żeby bili w jego imieniu, to dobry interes.
- Chłopcy, poznajcie Chryzopraza - powiedział Dibbler. - To mój stary przyjaciel. On i ja znamy się od bardzo dawna. Mam rację, Chryz?
- W samej rzeczy. - Chryzopraz obdarzył Dibblera ciepłym, przyjaznym uśmiechem, jak rekin łososia, z którym wygodnie mu płynąć w tym samym kierunku... na razie. Dostrzegalna w kącikach ust gra krzemowych mięśni sugerowała też, że pewnego dnia pewni ludzie pożałują słowa „Chryz”.

Muzyka duszy - Dibbler, G.S.P., Chryzopraz

Dodał(a): Kinga

* * *