- Wśród jego klientów znalazł się ostatnio i twój człowiek, ten Gorrin - dodał uprzejmie Ymor. - Pisze tu bowiem o skrzyni na nogach, jeśli prawidłowo odczytałem jego gryzmoły. - Spojrzał na Withela ponad brzegiem kartki.
Withel spuścił wzrok.
- Poniesie karę - odparł krótko.

Kolor magii - Ymor, Withel, Stren

Dodał(a): Kinga

* * *

Dwóch skrytobójców wystąpiło naprzód. I nagle Stren zastąpił im drogę. Jego miecz zmaterializował się o cal od ich gardeł, jakby nie musiał przemieszczać się w przestrzeni.
- Być może, zdołam zabić tylko jednego z was - warknął złodziej. -Ale sugeruję, żebyście odpowiedzieli sobie na pytanie: którego?
- Spójrz w górę, Zlorf- zaproponował Ymor. Szereg wrogich, żółtych oczu błysnął z ciemności między krokwiami.
- Jeszcze krok, a wychodząc nie dorachujesz się oczu - ostrzegł wódz złodziei. - Dlatego lepiej usiądź i napij się. Porozmawiajmy rozsądnie. Myślałem, że zawarliśmy umowę: ty nie kradniesz, ja nie zabijam. W każdym razie nie dla zapłaty - dodał po namyśle.

Kolor magii - Ymor, Zlorf Flanelostopy, Withel, Stren

Dodał(a): Kinga

* * *