świat dysku

Pogodynka


Wędkarze twierdzą, że dobra mucha powinna jak najlepiej udawać prawdziwą. Są muchy odpowiednie na ranek, są inne, właściwe na letnie wieczory. I tak dalej.
Ale mucha, którą Śmierć trzymał w kościstych palcach, była muchą z początków czasu. Muchą z pierwotnej mazi. Żerowała na odchodach mamutów. Nie taką, która obija się o szyby, ale taką, która przebija ściany. Owadem, co wyczołguje się spod najcięższej packi, ociekając jadem i pałając żądzą zemsty. Sterczały z niej dziwaczne skrzydła i wisiały jakieś strzępki. zdawało się, że ma mnóstwo zębów.
- Jak się nazywa?
NAZWĘ JĄ... CHWAŁĄ ŚMIERCI. Śmierć raz jeszcze z podziwem przyjrzał się swemu dziełu, po czym wpiął je w kaptur płaszcza.

Mort - Śmierć, Chwała Śmierci

Dodał(a): Uuu

* * *