Nie dotykać!


przycisk końca świata

Zobacz w galerii:

Dyskowe kolaże francuskiego ar...

Kolaże Mr Graviera...

W wiosce w Ramtopach, gdzie tańczą ta­niec morris, wierzą na przykład, że nikt nie jest ostatecznie mar­twy, dopóki nie uspokoją się zmarszczki, jakie wzbudził na po­wierzchni rzeczywistości - dopóki zegar przez niego nakręcony nie stanie, dopóki wino przez nią nastawione nie dokończy fermenta­cji, dopóki plon, jaki zasiali, nie zostanie zebrany. Czas trwania czy­jegoś życia, twierdzą tam, to tylko jądro rzeczywistego istnienia.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Coś w rodzaju przypisu czy załącznika do życia Windle'a Poonsa - urodzonego w Roku Znaczącego Trójkąta, w Wieku Trzech Wszy (zawsze wolał dawny kalendarz z jego starożytnymi nazwami niż te nowomodne numery, jakich wszyscy dziś używali) i zmarł w Roku Hipotetycznego Węża, w Wieku Nietoperza - mniej więcej.

Poons, Windle

Dodał(a): Corv

* * *

Głębiej znów papier: plik związanych razem listów. Odłożył je na welon. Niczego nie można się dowiedzieć, obserwując, co istoty ludz­kie do siebie piszą - język był tam tylko po to, żeby ukryć myśli.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Jedną chwilę zajęła mu droga, na którą zwykłe światło straciłoby trzysta milionów lat - ale Śmierć podróżuje wewnątrz przestrzeni, gdzie Czas nie ma znaczenia. Światło wierzy, że przemieszcza się szyb­ciej od wszystkiego, ale się myli. Nieważne, jak szybko pędzi, zawsze odkrywa, że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- To nasz asortyment De Luxe - odparła kobieta w skle­pie z czekoladkami. W przybytkach tak eleganckich nie sprzedaje się cukierków, tylko łakocie, często w formie pojedyn­czych, opakowanych w złoto czekoladowych wirów, które robią na­wet większe dziury na koncie niż w zębach.
Wysoki klient w czerni wybrał bombonierkę wielkości mniej więcej dwóch stóp kwadratowych. Na wieczku podobnym do satyno­wej poduszki był obrazek pary beznadziejnie zezowatych kociąt wy­glądających z buta.
DLACZEGO PUDEŁKO JEST OBSZYTE? MA SŁUŻYĆ DO SIEDZENIA? CZY CZEKOLADKI W ŚRODKU PACHNĄ KOTA­MI?, dodał groźnym tonem, a raczej tonem jeszcze groźniejszym niż do tej chwili.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Ten wielki diament jest trochę ciężki. Chociaż ładny - przy­znała niechętnie. - Skąd go wziąłeś?
OD LUDZI, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE TO ŁZA BOGA.
- A jest nią?
NIE. BOGOWIE NIGDY NIE PŁACZĄ. TO ZWYKŁY WĘ­GIEL, PODDANY WYSOKIEJ TEMPERATURZE I CIŚNIENIU. NIC WIĘCEJ.
- Wewnątrz każdej bryły węgla tkwi diament, który czeka, żeby się wydostać. Prawda?
TAK, PANNO FLITWORTH.

Flitworth, Renata, Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Ludzie zawsze opowiadają takie głupo­ty. Powtarzają: A niech mnie, świetnie wyglądasz. Albo: W starym piecu demon pali. I jeszcze: Stare skrzypce skocznie grają. Takie rzeczy. Ale to głupie. Jakby starość była czymś, z czego należy się cieszyć. Jakby dawali dobre oceny za filozoficzne podejście do sta­rości. Moja głowa wie, jak myśleć młodo, ale kolanom jakoś to nie wychodzi.

Flitworth, Renata

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 [ 11 ] 12 13