świat dysku

Pogodynka


Dlaczego się tym martwimy? Przecież nie mamy się czego obawiać ze strony umarłych, prawda? To w końcu tylko ludzie, którzy są martwi. Zwyczajni ludzie. Tacy jak my.
Magowie przemyśleli to. Spojrzeli po sobie nawzajem. I wszyscy jednocześnie zaczęli krzyczeć.

Kwestor

Dodał(a): Corv

* * *

Windle zdał sobie sprawę, że rozmowa z nim przypomina rozmowę z nadrektorem. Nie miało właściwie znaczenia, co się mówi, ponieważ nie słuchał. Tyle że w wypadku Mustruma Ridcully'ego przyczyną było to, że się nie przejmował, podczas gdy Reg Shoe gdzieś we własnej głowie tworzył także wypowiedzi rozmówcy.

Poons, Windle, Reg Shoe

Dodał(a): Corv

* * *

Cały ten wampiryzm nie jest taki, jak o nim mówią. Nie można wychodzić w dzień, nie można jeść czosnku, nie można się przyzwoicie ogolić...
- Dlaczego nie można się... - zaczął Windle.
- Bo nie mogę korzystać z lustra - wyjaśnił Arthur. - Myślałem, że zmienianie się w nietoperza będzie ciekawe, ale tutejsze sowy to mordercy!

Poons, Windle, Nosfrontatu, Arthur

Dodał(a): Corv

* * *

Reg Shoe [przewodniczący klubu nieumarłych] poszedł, jak powiedział, by przemówić na wiecu.
- Chodzi na cmentarz za świątynią Pomiejszych Bóstw i krzyczy - wyjaśnił Lupine. - Nazywa to budzeniem świadomości, ale wydaje mi się, że robi tylko dobrą minę do złej gry.

Reg Shoe, Lupine

Dodał(a): Corv

* * *

Wbrew powszechnemu przekonaniu Bill Brama nie orientował się w dekoracjach pogrzebowych. Śmierć rzadko kiedy następuje w grobach, z wyjątkiem bardzo rzadkich i nieszczęśliwych przypadków. Otwarta przestrzeń, dna rzek, połowa drogi do wnętrza rekina, wszelkiego typu sypialnie - owszem. Ale groby nie.
Do jego zadań należało oddzielanie nasienia duszy od plew śmiertelnego ciała, co zwykle odbywało się na długo przed rytuałami związanymi - Jeśli się nad tym zastanowić - z wyrafinowaną formą usuwania odpadków.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Ładnie tu, prawda?
TAK, PANNO FLITWORTH.
- Nieczęsto miewam okazję, żeby otworzyć salonik.
NIE.
- Odkąd zginął ojciec.
Przez moment Bill Brama zastanawiał się, czy może zmarły pan Flitworth zaginął gdzieś w saloniku. Może pomylił gdzieś drogę między bibelotami? Potem przypomniał sobie, że ludzie czasem dziwnie się wyrażają.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

Czy na tym właśnie polega życie? To poczucie mroku ciągnącego człowieka w przepaść?
Jak oni mogą z tym żyć? A przecież żyją i nawet widzą w tym jakieś przyjemne strony, choć jedyną sensowną reakcją jest tylko rozpacz. Zadziwiające - czuć, że jest się maleńką żyjącą istotą wciśniętą między dwa urwiska ciemności. Jak mogą wytrzymać to życie?
Najwyraźniej trzeba się do tego urodzić.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 [ 5 ] 6 7 8 9 10 11 12 13