Nie dotykać!


przycisk końca świata

świat dysku

Pogodynka


Gdyby miesiąc temu ktoś mi powiedział, że kilka dni po śmierci będę sobie szedł ulicą w towarzystwie nieśmiałego stracha schowanego za drzwiami... Boja wiem? Chybabym go wyśmiał.
Nie, raczej nie. Powiedziałbym \"eee?\" i \"co?\", i \"mów głośniej!\", a i tak nic bym w końcu nie zrozumiał.

Poons, Windle

Dodał(a): Corv

* * *

POMYŚLAŁEM, ŻE MÓGŁBYM... WALCZYĆ.
- Czy komuś się to udało? Znaczy, przeciw tobie?
NA OGÓŁ NIE. CZASAMI LUDZIE PROPONUJĄ MI GRĘ. WIE PANI, O SWOJE ŻYCIE.
- Czy któryś wygrał?
NIE. CHOCIAŻ W ZESZŁYM ROKU KTOŚ ZDOBYŁ TRZY ULICE I WSZYSTKIE USŁUGI.
- Co? Jaka to była gra?
NIE PAMIĘTAM. NAZYWAŁA SIĘ CHYBA \"WYŁĄCZNE POSIADANIE\". BYŁEM W ARESZCIE.

Śmierć

Dodał(a): Corv

* * *

- Rzeczywiście, magowie często nie słuchają - przyznał Windle. - ja sam nigdy nie słuchałem, przez sto trzydzieści lat.
- Dlaczego?
- Bo mógłbym usłyszeć, jakie bzdury wygaduję. Tak sądzę.

Poons, Windle

Dodał(a): Corv

* * *

[budynek Magii Wysokich Energii] Jedyny budynek na terenie Niewidocznego Uniwersytetu, który miał mniej niż tysiąc lat. Starsi magowie nigdy się specjalnie nie interesowali, co tam robią magowie młodsi, chudsi i w okularach. Ich wieczne żądania o fundusze na kolejne akceleratory cząstek thaumowych i ekrany radiacyjne traktowali tak, jak się traktuje prośby o zwiększenie kieszonkowego. Z rozbawieniem słuchali składanych bez tchu sprawozdań z poszukiwań cząstek elementarnych samej magii. Pewnego dnia może się to okazać poważnym błędem ze strony starszych magów, zwłaszcza jeśli w końcu pozwolą młodszym magom zbudować to, co tamci wciąż próbują zbudować na korcie do sąuasha.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

- Jak można zabić ducha?
- Skąd mam wiedzieć? Zwykle nie pojawia się taki problem.
- Myślę, że potrzebne są egzorcyzmy.
- Co? Trzeba je wysyłać do ciepłych krajów? Dziekan był gotów na takie pytanie.
- Chodzi o egzorcyzmy, panie nadrektorze, nie o egzotykę. Nie sądzę, żeby wypoczynek w egzotycznych krajach był tu niezbędny.
- No pewno, chłopie. Nie chcemy chyba, żeby kręciły się tu stada wypoczętych duchów.

Dziekan, Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

- Dlaczego zawsze wszyscy biegną w stronę mrożącego krew w żyłach krzyku? - mruczał pod nosem pierwszy prymus. - Przecież to wbrew rozsądkowi.

Pierwszy prymus

Dodał(a): Corv

* * *

[mowa o ożywionej pryzmie kompostu]
- Nie jest chyba inteligentna, prawda? - upewnił się kwestor.
- Ona tylko przesuwa się powoli i wyżera, co złapie - uspokoił go dziekan.
- Wystarczy wsadzić jej spiczasty kapelusz, a nadawałaby się do grona profesorskiego - mruknął nadrektor. Pryzma ruszyła za nimi.

Kwestor, Dziekan, Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 [ 6 ] 7 8 9 10 11 12 13