- Jesteśmy uzbrojeni w prawdę. Co może nas powstrzymać, jeśli prawda jest naszą bronią?- Na przykład bełt z kuszy by mógł... Na przykład gdyby wbił ci się w oko i wyszedł z tyłu głowy...
- Zgoda, sierżancie - ustąpił Marchewa. - Gdzie zatem możemy znaleźć dodatkową broń?
Zbrojni - Fred Colon, Marchewa Żelaznywładsson
dodał(a): Corv
Nobby oglądał się tęsknie za machiną ogniową.Czasami lepiej użyć miotacza ognia niż narzekać na ciemność.
Zbrojni - Nobby Nobs
dodał(a): Corv
Vimes uśmiechnął się. Zabawne, pomyślał, że nigdy nie czuję się tak pełen życia jak wtedy, kiedy ktoś usiłuje mnie zabić. Dopiero wtedy człowiek zauważa, że niebo jest błękitne. Chociaż właściwie wcale nie jest teraz błękitne. Zasłaniają je chmury. Aleje zauważam.Zbrojni - Samuel Vimes
dodał(a): Corv
- Popatrzcie tylko - rzekł. - Tato zrobił dla mnie ten topór! Piękna broń, żeby ją zabrać na tamten świat, nie ma co!CZY TO JAKIŚ OBRZĄDEK POGRZEBOWY?
- Nie wiesz? Przecież jesteś Śmiercią, nie?
TO NIE ZNACZY, ŻE MUSZĘ SIĘ ZNAĆ NA OBRZĄDKACH POGRZEBOWYCH. NA OGÓŁ SPOTYKAM LUDZI, ZANIM ZOSTANĄ POGRZEBANI. CI, KTÓRYCH SPOTYKAM POTEM, SĄ ZWYKLE PODENERWOWANI I NIE MAJĄ OCHOTY NA DYSKUSJE.
Cuddy skrzyżował ręce na piersi.
- Jeśli nie zostanę należycie pogrzebany - stwierdził - nigdzie nie pójdę. Moja udręczona dusza będzie się w męce błąkać po świecie.
PRZECIEŻ NIE MUSI.
- Ale może, jeśli ma ochotę - oznajmił z dumą duch Cuddy’ego.
dodał(a): Corv
Susan przeżyła ranek, nie uciekając się do nieistnienia. Egzamin z geografii składał się z flory równin Sto* [przyp.: Kapusta.], głównych towarów eksportowych równin Sto* [przyp.: Kapusta.] oraz fauny równin Sto* [przyp.: Wszystko, co zjada kapustę i nie przeszkadza mu brak przyjaciół.]. Kiedy już człowiek opanował wspólny mianownik, reszta była prosta.Zbrojni - Susan
dodał(a): Corv
A teraz... Młodszy funkcjonariusz Cuddy? - Tutaj!
- Gdzie?
- Przed panem, sierżancie.
Colon spojrzał w dół i cofnął się o krok. Wypukła krzywizna jego bardziej niż
godziwego brzucha usunęła się, odsłaniając skierowaną ku górze twarz młodszego
funkcjonariusza Cuddy’ego, z przyjazną, inteligentną miną i jednym szklanym okiem.
- Aha. Rzeczywiście.
- Jestem wyższy, niż wyglądam.
Zbrojni - Fred Colon, Cuddy
dodał(a): Kinga
Co tam macie, Cuddy? - Ja? - zdziwił się Cuddy z niewinną miną.
- Trudno mi nie zauważyć, że wciąż trzymacie coś, co mi wygląda na dwuostrzowy topór do rzutów, mimo że tłumaczyłem przecież, co mówi regulamin Straży Miejskiej.
- Broń etniczna, sierżancie? - zasugerował z nadzieją Cuddy.
- Możecie ją trzymać w szafce. Strażnicy noszą miecz, krótki, jedna sztuka, i pałkę, jedna sztuka.
Zbrojni - Fred Colon, Cuddy
dodał(a): Kinga







