W Lancre zawsze rodziły się mocne, zdrowe kobiety. Lancrański farmer potrzebował żony, która bez trudu własnym fartuchem zatłucze wilka na śmierć, gdy spotka go podczas wycieczki do lasu po drewno. I chociaż całowanie początkowo ma więcej uroku od gotowania, porządny lancrański chłopak, szukający narzeczonej, ma w pamięci ojcowską radę, że pocałunki z czasem tracą na znaczeniu, natomiast kuchnia z latami staje się zwykle coraz lepsza. Dlatego swoje zaloty kieruje raczej ku tym rodzinom, które wyraźnie zdradzają tradycję dobrego jedzenia.

Ogg, Gytha, 'Niania'

Dodał(a): Corv

* * *

Pewnego dnia obudziła się z przerażającą świadomością, że żyje z brzemieniem wspaniałego charakteru. Po prostu. Aha, i niezłych włosów. Właściwie to nie charakter był problemem, lecz „ale”, które ludzie zawsze dodawali, kiedy o tym wspominali. „Ale za to ma wspaniały charakter”, mówili. Właśnie brak wyboru tak ją irytował. Nikt jej nie spytał przed narodzinami, czy woli wspaniały charakter, czy raczej paskudny charakter, a za to ciało, które wciśnie się w suknię rozmiaru dziewiątego. Ludzie usilnie starali się ją przekonać, że uroda to tylko zewnętrzna forma, liczy się wnętrze — tak jakby jakiś mężczyzna zakochał się kiedyś w parze nerek.

Agnes Nitt

Dodał(a): Corv

* * *

Słyszała gdzieś, że wewnątrz każdej grubej kobiety tkwi szczupła kobieta, która usiłuje się wydostać* [ * A w każdym razie umierająca z tęsknoty za czekoladą.]

Agnes Nitt

Dodał(a): Corv

* * *

— Herbaciane fusy nie znają przyszłości — przypomniała cichym głosem babcia. — Wszyscy o tym wiedzą.
— Fusy nie wiedzą.
— A kto byłby takim durniem, żeby tłumaczyć cokolwiek kupce suszonych liści?

Ogg, Gytha, 'Niania', Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

[mowo o pięciu tysiącach dolarów]
— To mnóstwo pieniędzy — dokończyła słabym głosem. — Czego nie mogłabym zrobić z takimi pieniędzmi...
— Nie wiem — stwierdziła babcia Weatherwax. — A co zrobiłaś z trzema dolarami?
— Wsadziłam do puszki i schowałam w kominie — odparła niania Ogg.
Babcia z aprobatą pokiwała głową. Lubiła tak rozsądną politykę fiskalną.

Ogg, Gytha, 'Niania', Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

— Wspólny rynsztok na uliczce w Ankh-Morpork i takie rzeczy? — domyśliła się niania.
— Rynsztok? W tamtych czasach trzeba było się zapisać do kolejki i czekać pięć lat na kawałek rynsztoka — oświadczył Henry. — Ludzi z rynsztoka uważaliśmy za arystokratów.
My mieszkaliśmy w ścieku. My i jeszcze dwie inne rodziny. I człowiek, który żonglował węgorzami.

Ogg, Gytha, 'Niania', inni

Dodał(a): Corv

* * *

Za progiem stała młoda dziewczyna. Bardzo wyraźnie dziewczyna. Absolutnie nie można jej było pomylić z chłopcem w żadnym znanym języku — zwłaszcza w Braille’u.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

1 [ 2 ] 3 4