- Jak dokładne są pańskie zegary?- Poniżej sekundy na jedenaście miesięcy - poinformował natychmiast Jeremy.
- To bardzo dobra punktualność?
- Tak.
Rzeczywiście była bardzo dobra. Dlatego gildia okazała mu tyle zrozumienia. Geniuszowi zawsze pozwala się na pewną swobodę, kiedy już wyrwie mu się z rąk młotek i zmyje krew.
Złodziej Czasu - Jeremy Clockson
dodał(a): Corv
Jeremy się zakochał - całkiem nagle. Nie czuł takich emocji od dnia, kiedy zdjął tylną pokrywę z zegara w pokoju dziecinnym. Miał wtedy czternaście miesięcy.Złodziej Czasu - Jeremy Clockson
dodał(a): Corv
To biurko jest uporządkowane.Leży na nim stos książek i linijka.
W tej chwili jest tam również zegar zrobiony z tektury.
Panna Susan sięgnęła po niego.
(...)
- Kto mi powie, co to jest? - zapytała.
W górę podniósł się las rąk.
- Proszę, Mirando.
- To jest zegar, panno Susan.
Panna Susan się uśmiechnęła. Starannie ominęła wzrokiem rękę, którą wymachiwał w górze Vincent, wydając przy tym rozgorączkowane odgłosy "ooo, ooo, ooo, ooo", i wybrała chłopca siedzącego za nim.
- Prawie dobrze - stwierdziła. - Słucham, Samuelu.
- To jest tektura zrobiona tak, żeby wyglądała jak zegar - powiedział chłopiec.
- Zgadza się. Zawsze starajcie się zobaczyć to, co jest naprawdę.
Złodziej Czasu - Susan
dodał(a): Corv
Susan chwyciła kartkę i zmięła ją w kulkę. (...) Rzuciła kulkę do kosza. Nigdy nie chybiała. Czasem kosz się przesuwał, by nie chybiła.Złodziej Czasu - Susan
dodał(a): Corv
- A zresztą nie jestem szalony!- To nie jeft obowiązkowe, fir.
- Mam nawet dokument, który stwierdza, że nie jestem, rozumiesz...
- Brawo, fir.
- Niewielu ludzi zdobyło coś takiego!
- Fczera prawa, fir.
Złodziej Czasu - Igor, Jeremy Clockson
dodał(a): Corv
- Zaraz, zaraz. Jak można zabrać kawałek, no... jakiegoś dawnego wieku i doszyć go do współczesności? Czy nikt nie zauważy, że... - Susan zawahała się na moment. - No, że ludzie noszą nieodpowiednie pancerze, budynki są nietakie, jak być powinny, iż trwa wojna, która wydarzyła się przed wiekami?WEDŁUG MOICH OBSERWACJI, SUSAN, WE WŁASNYCH GŁOWACH AŻ ZBYT WIELU LUDZI SPĘDZA MÓSTWO CZASU W SAMYM ŚRODKU WOJEN, KTÓRE WYDARZYŁY SIĘ WIEKAMI.
Złodziej Czasu - Susan, Śmierć
dodał(a): Corv
- Perspektywa małżeństwa nigdy cię nie kusiła, staruszku? - zapytał Wojna.NIE, ABSOLUTNIE. W ŻADNYM RAZIE.
- Dlaczego nie?
Śmierć zakłopotał się trochę. To jakby spytać mur z cegieł, co myśli o dentystyce. Takie pytanie nie miało sensu, więc je zignorował.
Złodziej Czasu - Śmierć
dodał(a): Corv







